`

Co wiemy o nowym programie rządu? „Gdyby nie wsparcie, z rynkiem działoby się źle”

5 min. czytania
05.01.2024 11:28
Obserwuj nas na Google

Pieniądze na Bezpieczny Kredyt 2 proc. skończyły się, ale kredytobiorcy nie pozostaną bez wsparcia. Jeszcze w tym roku ruszy nowy program: Mieszkanie na start. Co wiemy o pomyśle dopłat do kredytu? W sprawie wciąż jest jeszcze sporo pytań bez odpowiedzi.

Co wiemy o nowym programie rządu? „Gdyby nie wsparcie, z rynkiem działoby się źle”
fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Kredyt 2 procent doczeka się następcy. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapowiedziało zastąpienie programu Prawa i Sprawiedliwości nowym rozwiązaniem. Co wiemy o programie „Mieszkanie na start”, kiedy i na jakich warunkach kredytobiorcy będą mogli liczyć na dopłaty z pieniędzy publicznych?

Mieszkanie na start. Co wiemy o nowym programie rządu?

Data wejścia w życie: druga połowa 2024 roku
Budżet: 500 mln zł na 2024 rok
Liczba beneficjentów: ok. 50 tys. osób
Do kiedy: dopłaty do kredytów zaciągniętych do końca 2025 roku

WIEK. Nowy projekt różni się od założeń Bezpiecznego Kredytu 2 proc. m.in. wiekiem kredytobiorcy (w przypadku singli). Ten może mieć nie więcej niż 35 lat. Z programu ponadto skorzystają osoby posiadające co najmniej jedno dziecko (bez limitu wieku).

STAN POSIADANIA. Niezmienna pozostaje zasada, zgodnie z którą wyklucza się z programu tych, którzy mają już mieszkanie na własności. Wyjątkiem jest udział w nieruchomości do poziomu 50 proc. nabyty w drodze dziedziczenia lub – jak czytamy na rządowej stronie – darowizny, co wcześniej wykluczało klientów banku z programu Pierwsze Mieszkanie. Z programu mogą także skorzystać osoby, które mają jedno mieszkanie, a w skład ich gospodarstwa domowego wchodzi co najmniej troje dzieci.

RÓŻNE DOPŁATY DO RAT. To kolejna różnica między Mieszkaniem na start a Pierwszym Mieszkaniem. Program w nowej odsłonie także zakłada 10-letnie dopłaty do rat, jednak ich wysokość ma być zróżnicowana w zależności od wielkości gospodarstwa domowego.

Redakcja poleca

Dopłata będzie obniżała oprocentowanie kredytu do:

  • 1,5 proc. w przypadku jednoosobowego i dwuosobowego gospodarstwa domowego,
  • 1 proc. w przypadku trzyosobowego gospodarstwa domowego,
  • 0,5 proc. w przypadku czteroosobowego gospodarstwa domowego,
  • 0 proc. w przypadku pięcioosobowego i większego gospodarstwa domowego oraz w przypadku kredytów udzielanych jako kredyt konsumencki na pokrycie kosztów partycypacji w SIM/TBS albo wkładu mieszkaniowego w spółdzielni mieszkaniowej.

KRYTERIUM DOCHODOWE także jest nowością w programie. Warunkiem uzyskania dopłat do rat ma być kryterium dochodowe oparte o próg podatkowy (120 tys. zł brutto). Kryterium to będzie modyfikowane wraz ze wzrostem liczby członków gospodarstwa domowego:

  • 10 tys. zł brutto miesięcznie dla jednoosobowego gospodarstwa domowego,
  • 18 tys. zł brutto miesięcznie dla  dwuosobowego gospodarstwa domowego,
  • 23 tys. zł brutto miesięcznie dla trzyosobowego  gospodarstwa domowego,
  • 28 tys. zł brutto miesięcznie dla czteroosobowego gospodarstwa domowego, 
  • 33 tys. zł brutto miesięcznie dla pięcioosobowego albo większego gospodarstwa domowego.

 

Redakcja poleca

Przekroczenie limitów nie oznaczać będzie wykluczenia z programu – dopłaty zostaną odpowiednio pomniejszane. W przypadku przekroczenia limitu przez gospodarstwo jednoosobowe, za każdą złotówkę przekroczenia limitu dopłata byłaby pomniejszana o 50 groszy, a w przypadku gospodarstwa dwuosobowego albo większego o 25 groszy. 

DOPŁATY DO OKREŚLONEGO LIMITU. Po przekroczeniu odgórnie ustalonych kwot kredytu, jego pozostała część oprocentowana będzie na warunkach rynkowych. Innymi słowy, wysokość kredytu nie będzie limitowana, ale dopłata naliczana ma być tylko od określonej wysokości kapitału. 

- 1-os. gospodarstwo – kwota kredytu z dopłatą wyniesie 200 tys. zł
- 2-os. gospodarstwo – 400 tys. zł
- 3-os. gospodarstwo - 450 tys. zł
- 4-os. gospodarstwo – 500 tys. zł
- 5-os. gospodarstwo – 600 tys. zł
- +1 - +100 tys. zł

Redakcja poleca

Podane wyżej kwoty będą mogły być zwiększane w zależności od lokalizacji nabywanej nieruchomości. „Powyższe wynika ze specyfiki polskiego rynku mieszkaniowego, na którym ceny mieszkań w pojedynczych lokalizacjach jak np. w Warszawie znacząco odbiegają od średniej. Wprowadzenie korekty dla tych rynków pozwoli kupić na nich mieszkanie z nowym kredytem przy podobnej atrakcyjności względem oferty rynkowej jak w reszcie kraju” – czytamy na rządowej stronie.

Mieszkanie na start. Czego nie powiedzieli rządzący? 

Czy nowy program będzie faktycznym wsparciem dla kredytobiorców? Jak wpłynie na poziom cen na rynku? Paweł Onych, Dyrektor ds. finansowania Otodom przyznał, że gdyby nie Bezpieczny Kredyt 2 proc. „z rynkiem mieszkaniowym mogłoby być naprawdę źle”.

- Poziom akcji kredytowej, jaki obserwowaliśmy w końcówce 2022 r., był rekordowo niski i pokazał z całą wyrazistością jak bardzo zakup mieszkania w Polsce jest uzależniony od możliwości zaciągnięcia kredytu hipotecznego. A zatem zwiększenie dostępności finansowania - w tym również poprzez system dopłat, jest z całą pewnością tym czego potrzebuje popyt, aby zmaterializować się w postaci sprzedaży. W 2023 r. - również za sprawą BK2 proc. zmaterializował się w postaci ponad 54 tys. transakcji na samym rynku deweloperskim – ocenił ekspert.

 

Redakcja poleca

W jego ocenie jest jednak sporo niewiadomych. Wciąż nie jest jasne, czy finansowanie pozwoli na przetrwanie programu do końca 2025 roku. Nieustannie istnieje też ryzyko kolejnych wzrostów cen na rynku.  - Strona podażowa może chcieć się wstrzymywać ze sprzedażą do startu no i ceny znowu będą rosły – dodał.

- Dodatkowo wrażliwym elementem jest kwestia związana z kryterium dochodowym. Jak będzie liczona zdolność kredytowa w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą rozliczających się w formie ryczałtu (gdzie nie ma czegoś takiego jak dochód netto bo nie dokumentuje się kosztów). W przypadku osób będących na działalności gospodarczej może to skłaniać niektórych do generowania dodatkowych kosztów (np. przyspieszenie planowanych wydatków jednorazowych) w celu złapania się na limit (zgodnie z zapowiedziami ma być liczona średnia z 6 ostatnich miesięcy) – zastanawiał się ekspert.

Ponadto, jak dodał, brakuje informacji o wymaganym maksymalnym i minimalnym wkładzie własnym i o tym, czy program można łączyć z „Mieszkaniem bez wkładu własnego”. - Nie wiemy również, czy w okresie pierwszych 10 lat spłaty będą obowiązywały raty malejące (pamiętajmy, że raty malejące wymagają większej zdolności kredytowej niż raty równe). W takiej sytuacji, zwłaszcza kiedy ktoś będzie chciał zaciągnąć znacznie wyższy kredyt niż limit dopłat, np. singiel 400 tys., może się okazać, że wymagana zdolność kredytowa będzie bardzo podobna do tej, która by była wymagana przy zaciąganiu zwykłego kredytu ale w ratach równych – podał Paweł Onych.

 

Redakcja poleca

- Bez odpowiedzi na te pytania ciężko będzie ocenić, czy to lepszy program. Wygląda, że grono potencjalnych kredytobiorców będzie większe. Natomiast wydaje się, że program będzie bardziej skierowany do nabywców większych mieszkań i rodzin z dziećmi niż singli - a zatem potencjalnie nabywców pierwszych mieszkań – podsumował.

Źródło: Radio ZET/ mat.pras/ gov.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET