Kolejne wyzwania dla nowego rządu. „Kredytobiorcy im nie odpuszczą”

3 min. czytania
18.10.2023 14:46
Obserwuj nas na Google

Frankowicze nie odpuszczą nowemu rządowi. Eksperci są przekonani, że gdy tylko Rada Ministrów zostanie powołana, a nowy parlament zacznie pracę, kredytobiorcy będą chcieli pilnie spotkać się z nowymi władzami. W grę wchodzić ma także dymisja szefa KNF.

Kolejne wyzwania dla nowego rządu. „Kredytobiorcy im nie odpuszczą”
fot. Wojtek Laski/East News

Frankowicze będą wywierać presję na nowy rząd – komentują eksperci w rozmowie z MondayNews.pl. Zjednoczona Prawica obiecała klientom banku uruchomienie szybkiej ścieżki sądowej i uproszczenie postępowań. Co w tej kwestii ma do zaoferowania opozycja?

Frankowicze nie odpuszczą nowemu rządowi. Co może się zmienić?

Plan Prawa i Sprawiedliwości zakładał przyśpieszenie spraw frankowiczów i przerzucenie ciężaru dowodowego z kredytobiorcy na bank. Obecna partia rządząca po wyborach parlamentarnych straciła jednak większość w Sejmie i to w rękach parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy leżeć będzie los frankowiczów.

Jak stwierdził radca prawny Adrian Goska z Kancelarii SubiGo, żaden nowy rząd nie jest w stanie uruchomić szybkiej ścieżki sądowej, nawet jeśli uzna pomysł PiS-u za dobry. Dlaczego? Braki kadrowe w sądach mogą stanowić barierę dla realizacji tego pomysłu. Ekspert dodał, że w ciągu aż 8 lat rządów PiS-owi nie udało się odciążyć sądów ani skrócić czasu trwania spraw frankowych.

Redakcja poleca

- Najważniejszym wyzwaniem dla nowego rządu powinno być uregulowanie wyroków sędziów, aby wszyscy Polacy wiedzieli, że są one wiążące. Nawet Komisja Europejska mówi o tym, że obywatel, który otrzymuje wyrok, musi być pewny, że jest on ważny i skuteczny. Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga mają projekty ustaw w tym zakresie. Będziemy temu się przyglądać – mówił z kolei Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Pomysł KO na rozwiązanie problemów frankowych polegał na ułatwieniach związanych z uzyskaniem zabezpieczenia powództwa, skróceniu oczekiwania na pierwsze posiedzenie sądu, rezygnacji z posiedzenia przygotowawczego, ograniczeniu dowodu z zeznań świadków czy przesłuchaniu stron na pierwszym terminie rozprawy. Prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów, skomentował, że możliwość realizacji tych postulatów jest ograniczona.

- Niech nie będzie tak, że największymi poszkodowanymi w historii III RP są ci, którzy naiwnie uwierzyli, że w Polsce można bezpiecznie zaciągnąć kredyt, żeby ułożyć swoje życie. Trzeba im pomóc, zanim staną się emerytami. Władza i banki mają dług wobec tych obywateli. Częściowe rozwiązania nie pomogą, należy podejść do tego całościowo. Potrzebne jest szybkie rozstrzyganie sporów, zarówno na drodze sądowej, jak i pozasądowej –  podsumował prof. Witold Modzelewski.

Jak zaznaczyła Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka prasowa partii Polska 2050, w kwestii kredytów frankowych, na obecnym etapie działania państwa powinny iść w kierunku grupowego zawierania ugód w duchu rozstrzygnięcia TSUE.

Dr Dariusz Standerski, który był kandydatem Lewicy, zaznaczył, że po wyroku TSUE w sprawie kredytów frankowych Lewica złożyła wniosek o kontrolę Najwyższej Izby Kontroli w KNF. Dotyczy on sprawdzenia procedur i ewentualnej bezczynności KNF w sprawach kredytów frankowych, która doprowadziła do trudnej sytuacji konsumentów i całego sektora bankowego. Złożono także wniosek do UOKiK o kontrolę wzorców umów kredytowych. Według Lewicy konieczne jest wypracowanie standardów, żeby podobne sytuacje nie powtarzały się.

 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET