`

Dziś kończą się zasoby Ziemi na ten rok. Co oznacza Dzień Długu Ekologicznego?

3 min. czytania
30.07.2026 12:36
Obserwuj nas na Google

Od 30 lipca 2026 roku ludzkość żyje na ekologiczny „kredyt”. Właśnie dziś przypada bowiem Dzień Długu Ekologicznego. W tym roku przypada on o sześć dni później niż przed rokiem, ale to wcale nie jest powód do radości. Eksperci wskazują, co to tak naprawdę znaczy.

sadzenie zieleni na martwej ziemi
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co to jest Dzień Długu Ekologicznego i co oznacza.
  • Dlaczego Dzień Długu Ekologicznego wypada wcześniej w niektórych krajach.
  • Jakie działania mogą przesunąć Dzień Długu Ekologicznego.
  • Czy sześciodniowe opóźnienie Dnia Długu Ekologicznego oznacza poprawę.

Dziś przypada Dzień Długu Ekologicznego. Co oznacza ta data?

Od 30 lipca żyjemy na tzw. ekologiczny kredyt. Dzień Długu Ekologicznego (Earth Overshoot Day) wyznacza moment, w którym ludzkość wykorzystuje wszystkie zasoby naturalne, jakie Ziemia jest w stanie odtworzyć w ciągu jednego roku. Od tego dnia zużywamy już zasoby „na zapas”, pogłębiając deficyt ekologiczny i żyjąc na koszt przyszłych pokoleń. Skutkuje to m.in. utratą bioróżnorodności, degradacją środowiska i coraz głębszymi zmianami klimatycznymi.

Redakcja poleca

Wskaźnik został opracowany przez międzynarodową organizację Global Footprint Network, która od kilkudziesięciu lat porównuje tempo zużywania zasobów z możliwościami ich odnawiania. Pod uwagę brane są m.in. lasy, grunty rolne, zasoby ryb, emisje dwutlenku węgla czy powierzchnia potrzebna do pochłaniania zanieczyszczeń. Im wcześniej w kalendarzu wypada Dzień Długu Ekologicznego, tym większa jest presja człowieka na środowisko.

Jest sześć dni później. Ale to nie powód do świętowania

W tym roku Dzień Długu Ekologicznego przypada 30 lipca, czyli o sześć dni później niż w 2025 roku. Teoretycznie oznacza to, że zasoby naturalne wystarczyły ludzkości na nieco dłużej. Nie oznacza to jednak, że świat nagle zaczął gospodarować nimi w zrównoważony sposób.

Jak podkreślają eksperci, przesunięcie daty jest w dużej mierze efektem aktualizacji danych i zmian w sposobie ich przeliczania, a nie gwałtownej poprawy sytuacji środowiskowej. W praktyce ludzkość nadal zużywa zasoby w tempie, które wymagałoby około 1,7 Ziemi, aby mogły się one w pełni odtworzyć.

Eksperci zwracają uwagę, że ograniczenie zużycia paliw kopalnych, poprawa efektywności energetycznej, zmniejszenie marnowania żywności czy lepsza ochrona lasów mogłyby stopniowo przesuwać Dzień Długu Ekologicznego na kolejne miesiące. Na razie jednak, mimo sześciodniowego przesunięcia, wciąż przez niemal pięć miesięcy w roku żyjemy ponad możliwości naszej planety.

Każdy kraj ma „własny” Dzień Długu Ekologicznego

Warto przy tym pamiętać, że obok globalnego Dnia Długu Ekologicznego wyznaczany jest również Dzień Długu Ekologicznego dla poszczególnych państw. Pokazuje on, kiedy zasoby planety wyczerpałyby się, gdyby wszyscy ludzie na świecie żyli i konsumowali na takim poziomie jak mieszkańcy danego kraju. Im wcześniej przypada ta data, tym większy ślad ekologiczny pozostawia przeciętny mieszkaniec danego państwa.

Dzień Długu Ekologicznego dla poszczególnych państw
Fot. Global Footprint Network
Dzień Długu Ekologicznego dla poszczególnych państw

W 2026 roku. Polska osiągnęła swój Dzień Długu Ekologicznego już 28 kwietnia. Jeszcze wcześniej wypadł on m.in. w Katarze (4 lutego), Luksemburgu (17 lutego), Singapurze (23 lutego), Kuwejcie (3 marca) i Bahrajnie (11 marca). Z kolei najpóźniej przypada w krajach o relatywnie niskiej konsumpcji zasobów, takich jak Honduras (27 listopada), Kambodża (25 listopada), Nikaragua (6 listopada), Tunezja (5 listopada) czy Ekwador (12 listopada).

Źródło: Radio ZET/genevaenvironmentnetwork.org

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET