Syn milionera doradcą premiera. Hojne wpłaty ojca na konto PO budzą podejrzenia

2 min. czytania
24.09.2024 09:37
Obserwuj nas na Google

Hojne wpłaty na konto Platformy Obywatelskiej, szybka kariera młodego doradcy i wpływy znanego przedsiębiorcy – sprawa zatrudnienia Franciszka Bielowickiego w Kancelarii Premiera, według doniesień "Rzeczpospolitej", budzi coraz więcej pytań.

Donald Tusk
fot. East News

Młody doradca Tuska budzi kontrowersje

W lipcu 2023 roku doradcą premiera został 23-letni Franciszek Bielowicki, syn znanego przedsiębiorcy Grzegorza Bielowickiego. Zatrudnienie to budzi pytania opozycji, która sugeruje, że mogło być ono związane z hojnymi wpłatami ojca na rzecz Platformy Obywatelskiej – wynika z informacji "Rzeczpospolitej". W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Grzegorz Bielowicki przekazał na konto PO 107,4 tys. zł, w tym 50 tys. zł dwa miesiące przed zatrudnieniem syna. W rozmowie z dziennikiem Grzegorz Bielowicki zaznacza jednak, że nie miał żadnego wpływu na zatrudnienie Franciszka.

Franciszek Bielowicki, jak podaje Centrum Informacyjne Rządu (CIR), ukończył studia na University of Chicago (ekonomia i filozofia) i od lat działa w środowisku PO, biorąc udział w wielu kampaniach wyborczych. "W specjalnym kwestionariuszu wpisał, że w trzyletnim okresie poprzedzającym zatrudnienie w KPRM prowadził własną firmę Warsaw Memetica, zajmującą się marketingiem i reklamą, oraz pracował na umowie zlecenie w Platformie Obywatelskiej" - czytamy w "Rz". CIR wyjaśnia, że Bielowicki zajmuje się komunikacją rządową w internecie i mediach społecznościowych.

Redakcja poleca

Opozycja jednak nie jest przekonana co do przejrzystości zatrudnienia. Poseł PiS Bartosz Kownacki zauważa, że funkcja doradcy premiera, choć niekoniecznie wysoko płatna, daje duże możliwości rozwoju zawodowego. "Zgodnie z niewaloryzowanym od wielu lat rządowym rozporządzeniem, na tym stanowisku można zrobić między 4,5 a 5,5 tys. zł brutto" - informuje "Rz". Kownacki przypomina także krytykę PO wobec młodego doradcy Antoniego Macierewicza, Edmunda Jannigera. 

Źródło: RadioZET.pl/PAP/Rz

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET