`

Mandaty posypały się na dożynkach. KAS ukarało sprzedających gospodarzy

3 min. czytania
22.09.2026 11:10
Obserwuj nas na Google

Dożynki w Małopolsce miały nieoczekiwany finał. Na imprezach w Porębie Górnej, Przegini i Bukowskiej Woli pojawili się kontrolerzy Krajowej Administracji Skarbowej, a na części stoisk posypały się mandaty. Najwyższy wyniósł 3 tys. zł. Za co ukarano sprzedawców?

dożynki
fot. Karol Makurat/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co podczas dożynek sprawdzali kontrolerzy KAS.
  • Za jakie nieprawidłowości sprzedający dostali mandaty.
  • Ile wyniosły kary nałożone podczas kontroli w Małopolsce.
  • Kiedy sprzedaż na stoisku oznacza obowiązek korzystania z kasy fiskalnej.

Skarbówka pojawiła się na dożynkach. Posypały się mandaty

Kilka miesięcy temu głośno było o karze, która spotkała właścicieli jednej ze szczecińskich pierogarni za sprzedaż wody przed godzinami otwarcia. Urzędniczka, która dokonywała kontroli spotkała się z mocnymi ocenami w sieci, w których krytykowano jej niespodziewane pojawienie się w lokalu i zarzucano „prowokację”. Tymczasem dla KAS takie działania nie są niczym nadzwyczajnym. Małopolski Urząd Celno-Skarbowy, informując o niedawnych kontrolach na dożynkach w kilku tamtejszych miejscowościach, wskazał, że urzędnicy skarbowi mogą pojawić się na każdej z takich imprez. W przypadku kontroli na dożynkach działania były podparte m.in. zgłoszeniami o możliwych nieprawidłowościach. Przypuszczenia te okazały się słuszne, a mandaty, które nałożono, sięgnęły kilku tysięcy złotych.

Jak informuje portal farmer.pl, kontrole przeprowadzono 30 sierpnia podczas dożynek w Porębie Górnej, Przegini i Bukowskiej Woli. Tego samego dnia KAS prowadziła podobne działania także w Krakowie. Kontrolerzy sprawdzali przede wszystkim, czy sprzedaż na stoiskach jest ewidencjonowana przy użyciu kas fiskalnych.

Sprawa szczególnie odbiła się echem ze względu na mandaty dla członkiń KGW. Wójt gminy Racławice zapowiedział nawet, że pokryje karę z własnych pieniędzy. Jednocześnie pojawiły się obawy, że po takich doświadczeniach część kół może nie chcieć angażować się w kolejne imprezy plenerowe.

Kontrolerzy ujawnili przypadki nierejestrowanej sprzedaży

Kontrolerzy KAS w kilku przypadkach ujawnili nieprawidłowe prowadzenie ewidencji oraz nierejestrowanie sprzedaży na kasie fiskalnej. W Przegini trzy osoby otrzymały mandaty w wysokości 600, 1000 i 1500 zł. W Bukowskiej Woli łączna wartość nałożonych kar wyniosła 7500 zł, a najwyższy pojedynczy mandat opiewał na 3000 zł. Wśród ukaranych znaleźli się m.in. przedstawiciele kół gospodyń wiejskich, ale także właściciel winnicy, osoba obsługująca wesołe miasteczko czy osoby prowadzące stoisko z piwem.

Takie kary rodzić mogą pytania o to, czy kasa jest tu obowiązkiem. Z przepisów ustawy o VAT i rozporządzeń wynika, że tego typu sprzedaż nie oznacza automatycznie obowiązku posiadania kasy. Zasady zależą przede wszystkim od charakteru sprzedaży i tego, czy podatnik może skorzystać z przewidzianego w przepisach zwolnienia.

Co do zasady sprzedaż towarów i usług osobom prywatnym oraz rolnikom ryczałtowym trzeba ewidencjonować na kasie rejestrującej. Istnieją jednak wyjątki, a jednym z nich jest zwolnienie związane z limitem 20 tys. zł sprzedaży na rzecz klientów w roku podatkowym. Przy tym przepisy przewidują również sytuacje, w których zwolnienie nie ma zastosowania. Inaczej bowiem należy też traktować bezpłatny poczęstunek przygotowany przez mieszkańców, a inaczej stoisko, na którym towary są normalnie sprzedawane. W tym drugim przypadku trzeba sprawdzić, czy sprzedaż podlega ewidencjonowaniu i czy sprzedający spełnia warunki któregoś ze zwolnień – nawet jeśli jest to koło gospodyń.

KAS podkreśla, że kontrole dotyczą prawidłowego ewidencjonowania sprzedaży i mają również chronić uczciwą konkurencję, bo przepisy dotyczące ewidencjonowania sprzedaży obowiązują także podczas festynu czy dożynek. Jeżeli w konkretnym przypadku sprzedaż podlega obowiązkowi ewidencji, KAS ma podstawę, by sprawdzić, czy obowiązek został wykonany. Skarbówka zaznacza, że takie działania nie są w nikogo wymierzone, a osoby, które dopełniają obowiązków, nie muszą się obawiać.

Źródło: Radio ZET/farmer.pl/rp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET