Nawrocki wybrany na prezydenta. Oto 3 plany gospodarcze, które może zawetować
Karol Nawrocki został wybrany na prezydenta – potwierdziły oficjalne wyniki Państwowej Komisji Wyborczej. Koalicja rządząca musi przygotować się na ewentualne prezydenckie weto w wielu projektach gospodarczych. Oto co najmniej trzy kwestie, które mogą spowodować spięcia na arenie politycznej.
- Karol Nawrocki wygrał II turę wyborów prezydenckich. Z danych PKW wynika, że kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość zyskał 50,89 proc. głosów, a kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski – 49,11 proc.
- Następca Andrzeja Dudy w kwestiach gospodarczych na nieco inne poglądy niż przedstawiciele partii rządzącej. Oto plany rządu, które mogą trafić na prezydenckie weto
Nawrocki może pokrzyżować plany. 3 możliwe weta prezydenckie
Koalicja rządowa obiecała spełnić „100 obietnic” na pierwszych 100 dni rządu. Plan został częściowo wykonany, gdyż większość postulatów nadal czeka na realizację. Wśród nich jest plan zniesienia zakazu handlu. Obecnie taki zakaz nie obowiązuje jedynie w 8 odgórnie wyznaczonych niedziel. Zgodnie z zapowiedzią zakaz byłby zniesiony, ale każdy pracownik miałby zapewnione dwa wolne weekendy w miesiącu, a każda pracująca niedziela wiązałaby się z podwójnym wynagrodzeniem. Obecnie – jak czytamy na stronie „100 konkretów” – trwają prace w resorcie rodziny, pracy i polityki społecznej. Można jedynie domniemywać, że nawet jeśli projekt liberalizacji zakazu handlu zostanie zaakceptowany przez Sejm i Senat, to trafi na weto prezydenckie. Karol Nawrocki zadeklarował bowiem, że będzie stał na straży wolnych niedziel. Podpisał nawet umowę programową z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”, w której jasno zadeklarował, że nie zgodzi się na likwidację wolnych niedziel w handlu.
Obecny rząd planował już także „sprzątanie” po Polskim Ładzie i obniżkę składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Ustawę o obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców Sejm uchwalił 4 kwietnia głosami: KO, Polski 2050-TD i PSL-TD. Politycy koalicji rządzącej argumentowali, że chcą w ten sposób odciążyć prowadzących działalność gospodarczą, których składka została podwyższona przez rząd Mateusza Morawieckiego. Prace skończyły się jednak na prezydenckim wecie. Andrzej Duda nie zgodził się na obniżkę i niewykluczone, że tak samo postąpiłby Karol Nawrocki. Przyszły prezydent w czasie debaty przedwyborczej mówił, że nie zgodziłby się na obniżkę tego zobowiązania, lecz jest za uproszczeniem zasad płacenia składki.
Trzecią, lecz z pewnością nieostatnią sprawą, która może być przedmiotem sporu na linii koalicja rządząca – prezydent, może okazać się podatek katastralny. Mowa o dodatkowej daninie, którą m.in. Lewica chce nałożyć na właścicieli co najmniej kilku mieszkań. Celem jest zapobieganie flippingowi i spekulacjom na rynku. Kandydatka na prezydenta z ramienia Lewicy Magdalena Biejat o potrzebie wprowadzenia tego podatku mówiła także w kontekście zwycięzcy tegorocznych wyborów prezydenckich. „Politycy są od rozwiązywania patologii na rynku mieszkaniowym, a nie tego, żeby się na nich dorabiać”. Takimi słowami polityczka uzasadniła wniosek do prokuratury ws. kawalerki Karola Nawrockiego.
„Już wiemy, skąd niechęć Karola Nawrockiego do podatku katastralnego od trzeciego mieszkania. Po prostu sam ma trzy mieszkania. Przynajmniej miał w 2020, bo może ma już więcej? (…). Podatek katastralny jest potrzebny także po to, żeby nie opłacało się żerować na mieszkaniach starszych osób. Potrzebujemy Lex Nawrocki od zaraz!” – napisała Magdalena Biejat.
Nawrocki pytany o podatek katastralny w rozmowie ze Sławomirem Mentzenem nie wskazał jednoznacznej odpowiedzi. Jak zarzucił mu polityk Konfederacji: „po 2 minutach wycofał się z deklaracji niepodnoszenia i niewprowadzania nowych podatków”. Ostatecznie jednak zwycięzca wyborów prezydenckich podpisał „8 punktów Mentzena” i zadeklarował, że nowych podatków nie będzie.
Źródło: RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET