Nowe przepisy uderzą w kierowców? Za to grozi surowa kara
17 kwietnia wchodzą nowe przepisy MON, związane z zakazem fotografowania obiektów strategicznych. Co z kamerkami w autach i czy kierowcom grożą kary za nagrywanie? Oto co w tej sprawie mówią przepisy. Niestety, skomplikują one sytuację.
- 17 kwietnia wchodzą przepisy MON o zakazie fotografowania obiektów o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa i obronności państwa.
- Około 25 tys. obiektów w Polsce objętych jest zakazem, a za jego złamanie grożą surowe kary.
- Co z kierowcami, którzy kamerką z auta mogą taki obiekt zarejestrować — nawet całkiem nieświadomie?
Będą grzywny za kamerkę w aucie? Wchodzą nowe przepisy MON
Właśnie dziś, 17 kwietnia obowiązywać zaczynają nowe przepisy MON, związane z zakazem fotografowania obiektów o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa i obronności kraju. Dzięki rozporządzeniu zakaz, który teoretycznie obowiązywał już od kilku lat, wreszcie stanie się egzekwowalny. Wprowadza on bowiem m.in. zasady oznakowania obiektów, których fotografować nie wolno. Ustawa precyzuje, co grozi za łamanie prawa: "Kto bez zezwolenia fotografuje, filmuje lub utrwala w inny sposób obraz obiektu, o którym mowa w art. 616a, oznaczonego znakiem zakazu fotografowania, albo wizerunek osoby lub ruchomości znajdującej się w takim obiekcie, podlega karze aresztu albo grzywny" — czytamy w przepisach. W związku z tym przez media już przewijały się artykuły ze "straszakami" na turystów i inne osoby, które mogę przypadkowo zrobić zdjęcie zakazanemu obiektowi podczas zwykłego spaceru.
Teraz jednak pojawiają się także pytania o kamerki w aucie. Skoro zakaz dotyczy fotografowania, filmowania i jakiegokolwiek utrwalania, to tym z pewnością byłoby zarejestrowanie danego obiektu podczas przejazdu autem. Większość kierowców może nawet nie być świadoma, że zarejestrowała właśnie obiekt, którego nagrywać nie wolno. Jak do tego odnoszą się nowe przepisy? Niestety, skomplikują one kierowcom życie.
Quiz: Dziwne przepisy drogowe ze świata
Kierowcy muszą wyłączać wideorejestratory
Zakazem fotografowania objęte jest ponad 25 tys. obiektów w całym kraju. Będą to nie tylko obiekty wojskowe, ale też infrastruktury cywilnej, jak na przykład mosty, tunele, zapory wodne i wiele innych. Mimo iż miejsca objęte zakazem będą wyraźnie oznaczone tablicami, to jednak nie sposób wykluczyć, że kierowca, który będzie przejeżdżał w okolicy, może tablicy nie zauważyć i w praktyce nawet nie wiedzieć, że rejestruje obiekt, którego rejestrować nie można. Jednak zgodnie z nowymi przepisami, jeśli mamy w aucie wideorejestrator, to musimy go wyłączyć, aby nie doszło do zarejestrowania zakazanego obiektu.
Rozwiązanie problemu wydaje się więc proste. Pytanie jednak, w jakim stopniu skomplikuje to życie kierowców, którzy w praktyce będą musieli wyłączyć wideorejestrator, zanim jeszcze dany obiekt się pojawi w jego zasięgu. A ponieważ nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, to nawet jeśli nie będziemy wiedzieć, że danego obiektu nie można nagrywać, bo nie zauważyliśmy tablicy, możemy ponieść tego konsekwencje z przepadkiem sprzętu rejestrującego włącznie.
Źródło: Radio ZET/auto-swiat.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET