Nowość w Ryanair. Ta opłata zniknie, ale nie dla wszystkich
To oficjalnie. Ryanair postanowił zmienić przepisy dotyczące kart pokładowych. Nowe zasady mają wejść w życie już niedługo, bo 1 maja 2025 roku. Zgodnie z nimi podróżujący będą mogli wejść na pokład tylko z mobilnymi kartami pokładowymi.
- Ryanair zapowiedział znaczące zmiany dotyczące kart pokładowych. Pasażerowie będą mogli korzystać jedynie z mobilnych wersji.
- Wraz z papierowymi kartami pokładowymi znikną dodatkowe opłaty z nimi związane.
- Ryanair twierdzi, że zmiana nie będzie dla klientów dotkliwa, ponieważ z papierowych kart pokładowych korzysta mniej niż 20 proc. podróżnych.
Ryanair zadecydował. 1 maja ważna zmiana wejdzie w życie
Podróżujący samolotami linii lotniczych Ryanair muszą przygotować się na ważne zmiany. Przewoźnik zapowiedział znaczące modyfikacje – dotyczą one kart pokładowych i mają wejść w życie 1 maja 2025 roku. Co dokładnie się zmieni? Ryanair nie będzie obsługiwał już papierowych, a więc wydrukowanych dokumentów. Pasażerowie będą mogli korzystać jedynie z mobilnych kart pokładowych, okazywanych przy pomocy smartfona lub innego urządzenia elektronicznego.
"Naszym celem jest wyeliminowanie stanowisk odprawy na lotnisku, tak jak zrobiliśmy to ze stanowiskami bagażowymi. Wszystko będzie odbywać się za pośrednictwem aplikacji, czyniąc proces całkowicie cyfrowym i eliminując papier" – tłumaczy prezes Ryanair cytowany przez airwaysmag.com.
Dodatkowa opłata zniknie. Zmiany dla niektórych mogą okazać się kłopotliwe
Indywidualna odprawa online nie jest nowością. Wręcz przeciwnie, tę formą wybiera ok. 80 proc. pasażerów Ryanaira. Papierowe karty pokładowe stają się coraz rzadsze. Michael O’Leary, dyrektor generalny Ryanaira zaznaczył, że rezygnacja z tej opcji sprawi, że znikną dotychczasowe opłaty z nią związane. Pasażerowie, którzy odprawiają się na lotnisku, ponoszą dodatkowe koszty. Zobowiązani są do zapłaty 264 zł. Z kolei wydrukowanie karty pokładowej to obecnie dodatkowe 96 zł.
Ryanair twierdzi, że zmiana nie będzie dla klientów dotkliwa, ponieważ z papierowych kart pokładowych korzysta mniej niż 20 proc. podróżnych. Eksperci zaznaczają jednak, że to wciąż sporo, a w związku z tym modyfikacje mogą wywołać konsternacje. Zaniepokojeni mogą być zwłaszcza starsi pasażerowie, którzy nie są przyzwyczajeni do indywidualnej odprawy online przed lotem. Niektórzy wciąż wolą papierową formę dokumentu i czują się bezpieczniej, gdy mogą załatwić formalności na lotnisku.
Źródło: Radio ZET/Interia/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET