Podatek Belki na nowo. Domański zapowiedział zmiany
Ministerstwo Finansów pracuje nad nową propozycją ograniczenia podatku Belki - zapowiedział Andrzej Domański. Projekt ma ujrzeć światło dzienne w pierwszym półroczu 2025 roku, a w życie wejść na początku 2026.
- Minister Finansów Andrzej Domański zapowiedział prace nad nową propozycją ograniczenia podatku Belki
- Projekt ustawy ma zostać zaprezentowany w pierwszej połowie 2025 roku
- Nowe przepisy mają wejść w życie w 2026 roku
Podatek Belki zostaje. Zmiany możliwe od 2026 roku
- W tej chwili pracujemy nad nową propozycją ograniczenia podatku Belki, mam nadzieję, że będzie ona mogła wejść w roku 2026 – powiedział minister Domański w Polsat News. Dodał, że propozycja resortu finansów „będzie obejmowała długofalowe inwestycje”. Wiosną tego roku Ministerstwo Finansów przedstawiło koncepcję wprowadzenia kwoty wolnej od podatku Belki. Pomysł spotkał się jednak z krytyką. Minister nie zdradził szczegółów nowej propozycji. Powiedział jedynie, że chciałby, „żeby to było w pierwszej połowie roku”.
Domański był także pytany o kwotę wolną od podatku PIT. - Kwota wolna, ta obietnica wyborcza oczywiście jest aktualna. Pracujemy w Ministerstwie Finansów nad propozycją, która zostanie przedłożona panu premierowi Tuskowi. On do tego mnie zobowiązał i taką propozycję realizacji otrzyma – powiedział. - To nie jest prosty projekt, natomiast jesteśmy zdeterminowani, żeby to zrobić. Jestem przekonany, że do końca kadencji będzie to zrobione – dodał.
Postulat zwiększenia kwoty wolnej od podatku od osób fizycznych do 60 000 zł z obecnych 30 000 zł był zgłaszany przez Koalicję Obywatelską podczas kampanii wyborczej przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi.
Przypomnijmy, że podatek Belki, zwany także podatkiem od zysków kapitałowych, wynosi 19 procent i jest pobierany od osób fizycznych. Został wprowadzony w 2002 roku przez ówczesnego ministra finansów Marka Belkę.
Belka o podatku Belki. „Płacę sowity podatek swojego imienia”
W październiku tego roku Marek Belka był gościem Radia ZET. W rozmowie z Beatą Lubecką przyznał, że sam płaci podatek, który stworzył. - Ja sam, co zresztą ciągle podkreślałem, od dłuższego czasu inwestowałem w obligacje Skarbu Państwa wiedząc, że nadchodzi inflacja. Nie najgorzej na tym wyszedłem, chociaż płacę sowity 19-procentowy podatek mojego imienia – stwierdził.
Były minister finansów uważa, że podatek od zysków kapitałowych to „najbardziej lewicowy” podatek w Polsce, bo w praktyce daninę płacą najbogatsi. Dodał, że podatek Belki nie stanowi dużej części dochodów państwa – w 2023 roku przyniósł 9 mld zł. Zapytany o to, czy podatek powinien zostać zlikwidowany, odpowiedział, że „jeśli jest taka presja społeczna i potrzeba polityczna, to proszę bardzo, zlikwidujmy”. Belka zaapelował jednak, żeby przy podatku „nic nie kombinować”. Jego zdaniem „wszelkiego rodzaju majstrowanie przy tym podatku może go tylko pogorszyć i skłonić masę ludzi do prób nadużyć”.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET