`

Powrót do szkoły nakręca sprzedaż. Kto zarabia na wyprawkach?

3 min. czytania
25.08.2026 11:55
Obserwuj nas na Google

Choć początek roku szkolnego tradycyjnie wypada pierwszego września, to przygotowania do szkoły trwają na długo wcześniej. Gorączka złota w sklepach na dobre rusza już w lipcu – i to dosłownie, bo rodzice w tym okresie zostawiają w handlu miliardy złotych.

oferta plecaków w sklepie
fot. Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwoty rodzice planują wydać na wyprawkę szkolną.
  • Dlaczego siła nabywcza programu Dobry Start spadła.
  • Jakie produkty poza podstawową listą kupują rodzice.
  • Które branże czerpią korzyści z zakupów szkolnych.

Powrót do szkoły to miliardowy biznes

Koniec wakacji dla dzieci oznacza początek szkoły, a dla rodziców znaczne wydatki. Z kolei dla handlu ten okres to prawdziwa żyła złota. Jak wynika z VI edycji badania SW Research „Wyprawka szkolna” na zlecenie Empiku 56 proc. rodziców zamierza wydać na wyprawkę więcej niż 500 zł. Największa grupa, bo 37 proc., zakłada wydatek od 301 do 500 zł, a 26 proc. od 501 do 700 zł. Jednocześnie połowa ankietowanych zakłada, że wyda więcej niż przed rokiem. 

Jak wynika z danych GUS, w polskich szkołach uczy się około 4,85 mln dzieci i młodzieży. Na podstawie przedziałów wydatków deklarowanych przez rodziców w badaniu SW Research dla Empiku można oszacować średni koszt wyprawki na około 613 zł. Przy takiej kwocie daje to blisko 3 mld zł wydatków w skali całego kraju, jednak z analiz Rzeczpospolitej wynika, że może to być nawet 5-6 mld.

Redakcja poleca

Co ciekawe, spora jest grupa rodziców, którzy będą próbowali „zmieścić się ” w kwocie 300 zł, czyli odpowiadającej świadczeniu z programu Dobry Start. Aż 11 proc. rodziców uważa, że jest w stanie za tyle kupić wyprawkę. Warto jednak dodać, że siła nabywcza 300 zł, które w ramach programu obowiązują od 2018 roku, dziś jest znacznie niższa, a szkolne zakupy zwykle nie kończą się na podstawowej liście. Aż 71 proc. rodziców planuje w tym sezonie kupić również produkty spoza niej. Wśród nich są m.in. wyposażenie pokoju dziecka, sprzęt elektroniczny oraz akcesoria sportowe. 36 proc. badanych zamierza kupić biurko lub krzesło, 30 proc. elektronikę, a 25 proc. sprzęt sportowy.

Redakcja poleca

Sklepy zaczynają walkę o klientów już w wakacje

W handlu detalicznym od lat okresem największej sprzedaży jest czas poprzedzający Święta Bożego Narodzenia, ale to właśnie sezon szkolny jest największym sezonem sprzedażowym w całym roku w kategorii non-food. Oferty typu „Back to School” pojawiają się na krótko po rozpoczęciu wakacji i wtedy część rodziców zaczyna kompletować wyprawkę. Na przykład Kaufland w 2026 roku ruszyła z ofertą w połowie lipca, dostarczając do swoich sklepów ponad 1000 produktów ze szkolnego asortymentu. Jak wynika z analiz sprzedaży w 2025 roku, tylko w marketach ww. sieci zakupiono blisko 1,5 mln zeszytów, brulionów i kołonotatników.

„W 29. tygodniu roku (czyli w połowie lipca – przyp. red.) odnotowano najwyższą w sezonie wartość paragonu obejmującego artykuły Back to School. Klienci kupowali wówczas mniej produktów, ale sięgali po droższe artykuły, mimo że nie obowiązywały dodatkowe przeceny ani specjalne mechanizmy promocyjne” – czytamy w raporcie na stronie sieci Kaufland.

Zakupy są jednak rozłożone w czasie. W przywołanym już badaniu SW Research 38 proc. badanych wskazało, że na zakupy udaje się na około miesiąc przed 1 września, a około 25. proc. czeka do dwóch tygodni przed początkiem szkoły. 18 proc. robi zakupy tydzień przed końcem wakacji, a 9 proc. zostawia je na ostatni dzwonek. Aż 10 proc. decyduje się na zakupy w ciągu roku szkolnego.

Redakcja poleca

Kto zarabia na sezonie szkolnym?

Pieniądze przeznaczane na przygotowanie dziecka do szkoły trafiają do bardzo szerokiej grupy branż. Współczesny szkolny koszyk to nie tylko klasyczne produkty, jak plecak, piórnik, zeszyty, blok, długopisy, kredki czy inne przybory. Wielu rodziców wyposaża dziecko także w nowe ubrania, obuwie sportowe, bidon, lunchbox czy akcesoria na zajęcia dodatkowe. Coraz częściej na liście pojawia się również elektronika – słuchawki, tablety, laptopy czy drukarki. To oznacza, że na powrocie dzieci do szkoły korzystają zarówno papiernicze i księgarnie, jak i dyskonty, sklepy odzieżowe, obuwnicze, sportowe i elektroniczne oraz platformy sprzedażowe.

Zmienia się też sposób robienia zakupów. Rodzice łączą wizyty w sklepach z zakupami internetowymi. Z badania Empiku wynika, że zeszyty i drobne przybory częściej kupują stacjonarnie, podczas gdy tornistry i podręczniki częściej trafiają do internetowego koszyka. 61 proc. badanych korzysta natomiast z opcji zamówienia online i odbioru w sklepie.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita/news.empik.com/firma.kaufland.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET