Spadki w 12 z 17 miast. Cen mieszkań w styczniu 2025
Dane zebrane przez NBP i analityków rynkowych nie pozostawiają wątpliwości: w większości miast ceny mieszkań spadły. Problemem – i zapewne przyczyną przecen – jest wysokie oprocentowanie kredytów i idące za tym stosunkowo niskie kwoty, jakie banki są skłonne pożyczać chętnym na zakup własnego lokum.
- W styczniu 2025 roku w 10 z 17 miast odnotowano spadki cen ofertowych mieszkań w porównaniu do grudnia 2024 roku
- Liczba aktywnych ogłoszeń sprzedaży mieszkań w styczniu 2025 roku wzrosła do 112 tysięcy
- W IV kwartale 2024 roku rata kredytu hipotecznego pochłaniała 45 procent dochodu pary zarabiającej po 80 procent średniego wynagrodzenia
Mieszkania tanieją. Ale pęknięcia bańki nie będzie
Z najnowszych danych NBP wynika, że na rynku wtórnym w IV kwartale 2024 roku spadki cen pojawiły się aż w 10 z 17 badanych miast. Jeśli chodzi o zawarte transakcje, spadki w porównaniu z III kwartałem 2024 roku odnotowano w 8 z 17 miast. Najmocniej staniały mieszkania w Szczecinie (7,2 procent) i Warszawie (6,2 procent). Jeszcze więcej spadków odnotowano w cenach ofertowych – mieszkania potaniały w 10 z 17 miast.
Z kolei dane o cenach ofertowych ze stycznia 2025 roku wskazują, że w porównaniu z grudniem 2024 roku spadki wystąpiły aż w 10 z 17 miast. Największe miesięczne obniżki odnotowano w Radomiu (-6 procent) oraz Sosnowcu (-3,5 procent). Zauważalne odbicie cen zaobserwowano natomiast w Gdańsku, gdzie odnotowano wzrost o 4 procent w stosunku do poprzedniego miesiąca. Rekordowe ceny w nowych ofertach odnotowano w Łodzi (9500 zł, +1,3 procent) oraz Rzeszowie (10 149 zł, +2,6 procent).
Jeśli chodzi o rynek pierwotny, spadki cen transakcyjnych w IV kwartale 2024 roku odnotowano jedynie w 4 z 17 miast, a najmocniej spadły one we Wrocławiu (-4 procent) i Krakowie (-3 procent). W cenach ofertowych spadki odnotowano w 5 z 17 badanych miast. W ujęciu trzymiesięcznym spadki cen są jeszcze bardziej widoczne. Pojawiły się w 12 miastach, w jednym mieście (w Lubinie) ceny nie zmieniły się, a wzrosty odnotowano jedynie w 4 miastach.
Na dostępność mieszkań wpływają przede wszystkim wysokie stopy procentowe. W IV kwartale 2024 roku rata kredytu hipotecznego z 10-procentowym wkładem własnym pochłaniała 45 procent dochodu pary zarabiającej po 80 procent średniego wynagrodzenia. Dla porównania, w latach 2014-2020 udział raty w dochodzie wynosił od 28 procent do 32 procent.
Spadki cen mieszkań są ograniczone przez wysokie dochody części społeczeństwa oraz oczekiwane obniżki stóp procentowych i programy wsparcia zakupu mieszkań. Mimo spadków cen, w ujęciu rocznym, czyli w porównaniu do stycznia 2024 roku, mieszkania we wszystkich badanych miastach są wciąż droższe. Średni wzrost wynosi 6,9 procent rok do roku.
Coraz więcej mieszkań, coraz niższe ceny. Rynek nieruchomości w styczniu
Podaż mieszkań po październikowym szczycie malała, jednak w styczniu 2025 roku odnotowano wzrost liczby nowych ofert sprzedaży mieszkań o 41 procent w porównaniu do grudnia 2024 roku. W styczniu 2025 roku liczba aktywnych ofert wyniosła 112 tysięcy, zbliżając się do szczytowych wartości z 2024 roku.
Analitycy przewidują, że spadki cen mieszkań nie będą zbyt głębokie i pozostaną jednocyfrowe. Oczekiwane obniżki stóp procentowych i nowy program wsparcia w zakupie pierwszego mieszkania mogą wpłynąć na wzrost popytu i zahamować spadki cen.
Źródło: Radio ZET/Rankomat.pl/Rentrier.io
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET