Surowe kary za sprzedaż zalanej żywności. Sanepid wszczął kontrole w sklepach

2 min. czytania
26.09.2024 11:08
Obserwuj nas na Google

Sanepid rozpoczął kontrole w sklepach i lokalach gastronomicznych na terenach dotkniętych powodzią. Placówkom nie wolno sprzedawać żywności i produktów, które miały kontakt z wodą powodziową, lecz istnieją podejrzenia, że część placówek zignorowała zakaz. Za wystawienie zalanego towaru na sprzedaż grożą surowe kary. 

Sklep zniszczony po powodzi
fot. Adam Burakowski/East News

Sanepid przeprowadza kontrole po powodzi 

Aż 1270 placówek sprzedających żywność ucierpiała w wyniku powodzi, która dotknęła zachodnie i południowe regiony Polski. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", w obiektach rozpoczęły się intensywne kontrole przeprowadzane przez Główny Inspektorat Sanitarny (GIS). Działania te mają na celu ocenę bezpieczeństwa sprzedawanych produktów i eliminację ewentualnych zagrożeń dla zdrowia konsumentów.

Żaden sklep czy restauracja nie może wznowić działalności po powodzi, dopóki nie przejdzie kontroli sanepidu. GIS podkreśla, że sprzedaż zalanego towaru, bez względu na to, czy był on fabrycznie zapakowany czy nie, jest surowo zabroniona. Produkty spożywcze mogą być zanieczyszczone bakteriami lub chemikaliami, które przedostały się do opakowań lub bezpośrednio do żywności, a nieodpowiednie postępowanie może doprowadzić do zatrucia pokarmowego lub innych poważnych problemów zdrowotnych. Przepisy wskazują wyraźnie, że każdy produkt, który miał kontakt z wodą powodziową, powinien trafić do utylizacji. 

Redakcja poleca

Surowe kary dla nieuczciwych sprzedawców

Kontrole sanepidu obejmują dokładną weryfikację stanu towarów oraz sprawdzanie procedur stosowanych przez placówki handlowe i gastronomiczne w związku z utylizacją zalanych produktów. Inspektorzy zwracają także uwagę na to, czy odpowiednio zabezpieczono miejsca sprzedaży przed dalszymi skutkami powodzi. 

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", GIS skontrolowano dotąd 702 obiekty, z czego do działalności dopuścił 532. Wydano trzy decyzje o utylizacji żywności. Przedstawiciel jednej z form recyklingowych twierdzi jednak, że część właścicieli sklepów nie wywiązuje się uczciwie z nakazów. - Patrząc na asortyment, który odbieram od zalanych sklepów, mam podejrzenie, że nie wszystkie produkty trafiają do utylizacji - czytamy w DGP. 

W przypadku stwierdzenia, że zalane produkty trafiły do sprzedaży, przedsiębiorcy muszą liczyć się z konsekwencjami finansowymi. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozi im grzywna w wysokości do 10 procent obrotu za poprzedni rok. Kary mogą dotknąć nie tylko właścicieli sklepów spożywczych, ale także restauratorów czy inne placówki gastronomiczne.

Źródło: Radio ZET/Dziennik Gazeta Prawna/PAP

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET