Tanie zakupy z Chin przestaną być tanie. Zacznie się w lipcu, potem jeszcze drożej
To już ostatnie dni przed wejściem w życie nowych przepisów celnych Unii Europejskiej, które kończą erę tanich zakupów z Temu, Shein czy AliExpress. Od lipca wchodzą cła do każdej kategorii, a już jesienią druga fala podwyżek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego UE wprowadza cła na przesyłki spoza UE.
- Jakie zmiany w opłatach dla przesyłek z Chin wchodzą od lipca.
- Co to oznacza dla konsumentów kupujących z Chin.
- Kiedy planowane są kolejne podwyżki opłat celnych.
Ostatnie dni przed wprowadzeniem ceł
Już od 1 lipca przesyłki spoza Unii Europejskiej o wartości do 150 euro zostaną objęte cłem w wysokości 3 euro, czyli blisko 13 zł, za tzw. kategorię towarową. Do tej pory tego typu przesyłki nie podlegały opłatom celnym, jednak ze względu na lawinowy wzrost napływu towarów m.in. przez platformy sprzedażowe typu Shein, Temu czy Aliexpress, UE podjęła decyzję o zmianach w przepisach. Bruksela przekonuje, że celem zmian jest uszczelnienie systemu, zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów i wyrównanie konkurencji między europejskimi sprzedawcami a platformami sprowadzającymi towary bezpośrednio z Chin.
Quiz: PIT, podatki, finanse, skarbówka. Sprawdź swoją wiedzę biznesową
Jak wskazał minister Andrzej Domański podczas konferencji prasowej, liczba paczek z rynku chińskiego, które wpływają do Polski, rośnie lawinowo. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że do Polski rocznie trafia około 28,5 mln przesyłek z Chin, podczas gdy do Hiszpanii, dla porównania, 1 mln dziennie. To pokazuje, z jaką skalą towarów mamy do czynienia.
– Wiemy, że często są to przesyłki, których wartość jest radykalnie zaniżona i często zawierają one towary, które nie spełniają europejskich norm jakościowych. Tym samym stanowią nieuczciwą konkurencję dla polskich producentów i firm. Stąd decyzje, dotyczące wprowadzenia tych opłat – po to, aby trochę tę falę zatrzymać i trochę po to, byśmy byli w stanie bardziej efektywnie pobierać stosowne opłaty – powiedział szef resortu finansów.
Kolejne podwyżki na początku listopada
Jednak lipcowe zmiany to dopiero wstęp, bo jesienią będą kolejne podwyżki. Marcin Łoboda przekazał, że chodziło o to, by koszt wdrożenia zmian od 1 lipca był jak najmniejszy i dlatego zmiany wchodzą etapowo. – W związku z tym od 1 lipca będziemy pobierać opłatę ryczałtową, by była jak najmniej uciążliwa dla naszych przedsiębiorców, którzy też są pośrednikami w tej części. Są dwie procedury. Pierwsza, w której produkt jest oclony normalnie jak każdy inny, a druga – której operatorzy będą pobierać opłatę ryczałtową. W zakresie ceł ryczałtowych na początku listopada wejdzie drugi etap – mówi szef KAS.
Dodatkowa opłata manipulacyjna, która wejdzie jesienią, wyniesie od 2 do 4 euro – czyli nawet do 16 zł. Będzie ona pokrywać koszty obsługi celnej, kontroli oraz skutków środowiskowych związanych z napływem chińskich towarów do UE.
Co się zmieni dla konsumentów?
Z punktu widzenia kupującego istotne jest to, że przepisy nie będą angażować go w procedury, związane z ocleniem. Tak jak dotąd będą oni po prostu opłacać produkt, czyli dokonywać zakupu, a potem towar odbierać. Formalnościami będą zajmować się firmy wprowadzające produkty na rynek UE. – Płatnikiem cła będzie ten, kto będzie zgłaszał i przedstawiał organom celnym towar do dopuszczenia do obrotu, czyli ten, kto dokonuje zgłoszenia celnego – wyjaśnił Marcin Łoboda.
Wielu konsumentów tanich towarów z Chin z pewnością obawia się, że to koniec tanich zakupów z chińskich platform. I nie są to obawy bezzasadne, bo choć przepisy zakładają, że płatnikiem cła podmiot zgłaszający towar do odprawy celnej jak platforma sprzedażowa, jej unijny przedstawiciel czy operator pocztowy, to sprzedawcy mogą te koszty – przynajmniej częściowo – przerzucać na kupujących.
W ten sposób rynek tanich chińskich przesyłek funkcjonować będzie do 2028 roku. Wtedy tymczasowe cła ryczałtowe zostaną zastąpione zwykłymi stawkami celnymi, naliczanymi procentowo od wartości towarów.
Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET