Szydło w Radiu ZET: Celem od odsunięcie Tuska od władzy. Nie zrobimy tego podzieleni
- Naszym celem jest odsunięcie Donalda Tuska od władzy, nie zrobimy tego podzieleni. Sądzę, że te emocje, które teraz są, nie ukrywam duże wśród naszych kolegów, opadną i dojdziemy do porozumienia – ocenia Beata Szydło europosłanka Prawa i Sprawiedliwości oraz była premier w programie "Gość Radia ZET".
- Jeśli chodzi o współpracę z kolegami ze Stowarzyszenia Rozwój Plus, teraz, jak słyszę w przyszłości partii, to wiedzą i oni i my, że w pewnym momencie trzeb będzie usiąść do stołu i zacząć rozmawiać - przekazała.
Dodała, że “naszym celem jest odsunięcie Donalda Tuska od władzy, nie zrobimy tego podzieleni”. - Sądzę, że te emocje, które teraz są, nie ukrywam duże wśród naszych kolegów, opadną i dojdziemy do porozumienia - przekonywała.
- Nie chcę przesądzać, jak będą toczyły się wypadki, to będą decyzje autonomiczne naszych kolegów. Ale ja wierzę w to, że nawet jeśli wystartują z innej listy, a być może ze wspólnej, to będziemy dalej rozmawiać o współpracy i powołaniu jednego rządu - zarzekała się była premier.
Przypomniała, że, “teraz jest czas, gdzie są duże emocje, ludzie się zastanawiają o robić, a ja chcę zaapelować i powtarzam, żeby nie przekroczyć pewniej granicy i nie powiedzieć jednego słowa za dużo”.
- Przeciwnikiem naszym jest Tusk, jest Polska jest w bardzo złej sytuacji i nasza odpowiedzialność to to zmienić - podsumowała.
Szydło w Radiu ZET: Ja nie postrzegam kolegów od Morawieckiego jako zdrajców
- Ja nie postrzegam moich kolegów, którzy zdecydowali się założyć stowarzyszenie jako osoby, które zdradziły poglądy czy zdradziły nasze założenia, te które są fundamentem Prawa i Sprawiedliwości. Wielu z nich bardzo długo pracowało w Prawie i Sprawiedliwości. Są członkami od dawna - mówiła Beata Szydło europosłanka Prawa i Sprawiedliwości oraz była premier w programie "Gość Radia ZET".
Zaznaczyła, że “z jakichś powodów zdecydowano się podjąć decyzję, żeby założyć swoją grupę i to jest ich wybór”. - Natomiast mam nadzieję, że koniec końców będzie to współpraca i będą rozmowy. Przecież wśród tych, którzy są dzisiaj w Stowarzyszeniu Plus i jest wielu naszych kolegów, przyjaciół, znamy się od wielu lat - tłumaczyła.
- Mateusz Morawiecki był wicepremierem w moim rządzie, ja byłam wicepremierem w rządzie Mateusza. Myślę, że tutaj przede wszystkim trzeba w tej chwili zachować naprawdę spokój i zobaczymy, w którym kierunku to się będzie rozwijało - przekazała.
Była premier zaleca kolegom “powściągliwość, tak jak powiedziałam, jedno słowo za dużo i zaczynają się niepotrzebne jeszcze bardziej pogłębione konflikty”. - Sądzę, że teraz rzeczywiście trzeba przede wszystkim takiej rozsądku zdrowego po obydwu stronach, naprawdę - podkreślała.
Przyszłość Mateusza Morawieckiego i jego ludzi “to już rozstrzyga rzecznik dyscypliny Karol Karski”. - To chodzi przede wszystkim o kwestie statutowe. Tak jak powiedziałam, żeby potem ktoś nie miał pretensji i nie zarzucił, że został wyrzucony bezpodstawnie z Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast zawsze każdy członek każdego ugrupowania ma prawo złożyć rezygnację. Więc tu też jest taka możliwość - przypomniała Szydło.
Dodała, że “wydaje mi się, że w tej chwili jest zbyt dużo emocji po dwóch stronach w Prawie i Sprawiedliwości. Tych kolegów, którzy są w jednej grupie i tych kolegów, którzy są w drugiej grupie. I jest bardzo duża grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy, tak jak ja, przypomina sobie różnego rodzaju problemy i rozłamy”.
- Jestem już wystarczająco długo w Prawie i Sprawiedliwości, żeby wspominać, żeby mieć w pamięci rozłamy, które przeżywaliśmy. I jedno wiem na pewno. Kiedy się w Prawo i Sprawiedliwość dzieliło i kłóciło, to było w opozycji i nigdy nam to na dobre nie wychodziło - wspominała.
Dodała, że “kiedy potrafiliśmy się w 2015 roku zjednoczyć, Jarosław Kaczyński doprowadził do tego, że wszyscy zaczęli w jedną stronę iść i pracować. I wygraliśmy wybory. I myślę, że historia jest nauką życia”.
Na ile nowa partia Morawieckiego będzie konkurencją dla Prawa i Sprawiedliwości w wyborach? - Na razie wiemy tyle, że jest stowarzyszenie. Wiemy z wypowiedzi kolegów, którzy działają w stowarzyszeniu, że chcą, żeby ta działalność przekształciła się w nową partię. Ale jakie są założenia tej partii? Jakie będą programy? Jeszcze tego nie wiemy. Zobaczymy. Myślę, że to jest kolejny podmiot, jeżeli on rzeczywiście przekształci się w partię. Dzisiaj jest dopiero sierpień, a do października jeszcze trochę czasu. Różne rzeczy po drodze mogą się wydarzyć. Będzie to kolejna partia konserwatywna, która będzie stawiała sobie za cel zagospodarowanie tej części elektoratu - oceniała Szydło.
- Jeszcze raz bym chciała podkreślić, że najważniejsze jest to, żeby później móc ze sobą współpracować. Nie dobrze, że się prawica dzieli. Nie dobrze, że jest tyle ugrupowań, bo to jak widać powoduje tylko i wyłącznie rozdrobnienie. I niestety nie przynosi pozytywnych efektów - diagnozowała.
Szydło zapowiada w Radiu ZET: Będzie konwencja Czarnka
- Będzie niedługo konwencja programowa, na której przedstawimy już taki spójny program Prawa i Sprawiedliwości na wybory - zapowiedziała Beata Szydło europosłanka Prawa i Sprawiedliwości oraz była premier w programie "Gość Radia ZET".
Wskazała, że “kampania wyborcza tak naprawdę jeszcze się nie rozpoczęła. Teraz mamy prekampanię”.
- Przemysław Czarnek jeździ bardzo intensywnie, spotyka się z ludźmi, przedstawia kolejne propozycje projektów ustaw - chwiła kandydata PiS na prmiera. - Będzie pewnie niedługo konwencja programowa, na której przedstawimy już taki spójny program Prawa i Sprawiedliwości na wybory - podkreśliła.
Ale “nie podam w tej chwili daty, bo jest przygotowywana i w odpowiednim momencie oczywiście ona zostanie zorganizowana”. - Nie zajmuję się kalendarzem w tej chwili w partii - wskazała.
- Robimy swoje i tyle. A też nie mam wrażenia, żeby Polacy tak bardzo ekscytowali się sytuacją w Prawie i Sprawiedliwości - dodała.
Jej zdaniem “Polacy żyją cenami paliwa, drożyzną w sklepach, sytuacją w służbie zdrowia, upały, rakieta, która ląduje pod Lublinem”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET