Nie wszyscy chcą Polski przy negocjacjach. Tusk: traktuję to jako komplement

01.12.2025 17:20

- Nie chcę budzić tu niepotrzebnych emocji, ale powiedzmy, że na pewno nie wszyscy w Waszyngtonie i na pewno nikt w Moskwie nie chce, żeby Polska była zawsze i wszędzie obecna. Ja traktuję to jako komplement; pod moim adresem i pod adresem Polski - powiedział w poniedziałek w Berlinie premier Donald Tusk, gdzie odbywają się polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe.

- Kanclerz Merz jest tą osoba, która za każdym razem w sposób jednoznaczny mówi o tym, że nic o Ukrainie, Polsce i pokoju nie może się dziać bez udziału Polski. Nie mam żadnego powodu narzekać na współpracę z kanclerzem Merzem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, liderami instytucji, panią premier Włoch (Giorgią Meloni). Ostatnio rozmawialiśmy na szczycie Afryka-Europa o potrzebie obecności Polski we wszystkich istotnych formatach. Akurat liderzy wątpliwości nie mają co do tego żadnych wątpliwości - powiedział Tusk.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podkreślił z kolei, że istnieją różne formaty rozmów ws. Ukrainy. - W ramach UE to dotyczy wszystkich szefów rządów. Rozmawiamy często w Radzie Europejskiej i różnych resortach. (...) Prowadzimy regularny dialog i oczywiście natychmiast informujemy o wynikach tych rozmów naszych sąsiadów. Zawsze staram się na bieżąco informować naszych partnerów, jeżeli nie uczestniczyli w tych spotkaniach. Nie prowadzimy żadnych rozmów bez zgody naszych sąsiadów i innych Europejczyków - stwierdził kanclerz.

- Moja postawa w stosunku do Polski jest bardzo jasna: niczego nie robimy bez ścisłej koordynacji z Polską - zadeklarował.

logo Tu się dzieje