Wiadomo kto ma objąć funkcję marszałka Senatu

07.11.2025 07:58

- Jeśli nie zajdzie nic nieprzewidzianego w negocjacjach koalicyjnych, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska zachowa swoje stanowisko także w drugiej połowie kadencji - powiedział PAP szef klubu senackiego KO i były marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

13 listopada marszałek Sejmu Szymon Hołownia (Polska 2050) ma złożyć rezygnację z pełnionej funkcji. Jest to wypełnienie umowy koalicyjnej, w myśl której w drugiej połowie kadencji ma go zastąpić Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy.

W tej samej umowie koalicyjnej jest też zapis, umożliwiający analogiczną rotację w Senacie, tyle że w ramach klubu Koalicji Obywatelskiej. Punkt 6 "Zasad działania koalicji" głosi: "Kandydatką koalicji na marszałka Senatu RP w okresie od dnia 13 listopada 2023 roku do dnia 13 listopada 2025 roku jest Pani Małgorzata Kidawa-Błońska. Kandydata na marszałka Senatu RP na okres od dnia 14 listopada 2025 roku do końca kadencji wskaże Koalicja Obywatelska". Jednak, jak wynika z wypowiedzi senatorów, w przeciwieństwie do Sejmu w drugiej izbie parlamentu nie dojdzie do zmiany marszałka.

- Wszystko jest w sferze uzgodnień, natomiast emocje tu w Senacie są zdecydowanie mniejsze niż w Sejmie. Wiadomo, że marszałkiem Senatu będzie ktoś z Koalicji Obywatelskiej i jeśli nie zajdzie nic nieprzewidzianego w negocjacjach koalicyjnych, pani marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zachowa swoje stanowisko - powiedział PAP szef klubu senackiego KO Tomasz Grodzki.

Grodzki, pytany przez PAP, czy byłby gotowy w razie czego objąć fotel marszałka, odparł: - Wszyscy jesteśmy gotowi, bo trzeba to traktować jako służbę, bo to nie jest łatwa robota, zwłaszcza w tak burzliwych czasach. Ale to jest kwestia decyzji liderów koalicji demokratycznej i w Senacie z pewnością wszyscy się temu podporządkujemy.

Sama marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zapewniła PAP, że nic jeszcze pewnego nie wie w sprawie swoich dalszych losów. - To zależy od władz Koalicji Obywatelskiej - powiedziała. Inni prominentni senatorowie KO zapewniali jednak zgodnie PAP, że decyzja o pozostawieniu obecnej pani marszałek na stanowisku zapadła, bo próba ewentualnej zmiany wywoływałaby zbyt duże wewnętrzne napięcia.

logo Tu się dzieje