Cyklon Garance uderza w Mauritius. Polak relacjonuje, co dzieje się na wyspie
Cyklon Garance uderza w Mauritius, służby meteorologiczne wydały ostrzeżenia o "bezpośrednim zagrożeniu". Zamknięto jedyne lotnisko w tym rejonie. O tym, co dzieje się aktualnie na wyspie, opowiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl pan Krzysztof, który w sezonie zimowym mieszka na Mauritiusie.
- Cyklon Garance uderza w Mauritius, służby meteorologiczne wydawały ostrzeżenia już w środę
- Z oficjalnych komunikatów wynika, że cyklon stanowi "bezpośrednie zagrożenie"
- Pan Krzysztof w rozmowie z portalem RadioZET.pl opowiedział, co aktualnie dzieje się na wyspie
Wydano ostrzeżenia przed cyklonem Garance. Ale "jest spokojnie"
Ostrzeżenie przed niebezpiecznym cyklonem Garance służby meteorologiczne turystycznej mekki na Oceanie Indyjskim wydały już w środę. Z kolei w czwartek prędkość wiatru, któremu towarzyszyły obfite opady, przekraczała 70 km na godzinę. "Cyklon niebezpiecznie zbliża się do Mauritiusa i stanowi bezpośrednie zagrożenie" - przekazała w czwartkowym komunikacie służba meteorologiczna, jednocześnie dodając, że spodziewane są także powodzie. Zamknięto jedyne na wyspie lotnisko. Turystów przebywających na wyspie poproszono, aby nie zbliżali się do brzegu oceanu. Władze sąsiedniej wyspy Reunion, która należy do Francji, również podjęły decyzję o zamknięciu lotniska.
Portal RadioZET.pl skontaktował się z panem Krzysztofem, który obecnie przebywa na na Mauritiusie. - Zimuję tu, bo jest taniej niż w Polsce, dobre jedzenie i luz - opowiada pan Krzysztof. - Teraz jest u nas po 23:00. Pada spokojny deszcz, jest burzowo, trochę błyskawic, wiatr średni, nie łamie drzew, wszystko jest zamknięte - włącznie z lotniskiem. Jutro w południe prawdopodobnie ma być otwarte lotnisko, oko cyklonu kieruje się na sąsiednią wyspę Reunion. Ogólnie jest spokojnie - relacjonuje pan Krzysztof.
Zapytaliśmy również o nastroje, jakie panują na wyspie - biorąc pod uwagę liczne komunikaty i zalecenia, by pozostać w domu, przygotować się na przerwy w dostawie prądu oraz wody i korzystać z telefonów tylko wtedy, gdy jest to "absolutnie konieczne". - Jest bardzo spokojnie, mimo że ogłoszono trzeci stopień zagrożenia. Turyści są trochę źli, bo wszystko jest zamknięte - dodaje pan Krzysztof.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET