`

Afera Zondacrypto. Wiemy, kiedy decyzja PiS w sprawie przyszłości Michała Moskala

5 min. czytania
30.09.2026 06:02
Obserwuj nas na Google

W najbliższych dniach zawieszony poseł PiS Michał Moskal ma złożyć szczegółowe wyjaśnienia dotyczące jego spotkań i korespondencji z ludźmi związanymi z giełdą Zondacrypto. Po nich prezes Jarosław Kaczyński podejmie decyzję dotyczącą przyszłości polityka. Mimo że wątpliwości wokół Moskala przybywa, to sam poseł w rozmowie z RadioZET.pl zapowiada „surową reakcję”.

Moskal spotykał się z ludźmi związanymi z Zondacrypto
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy Michał Moskal ma złożyć wyjaśnienia prezesowi PiS w związku z aferą Zondacrypto.
  • Kiedy zapadnie decyzja w sprawie przyszłości Moskala w PiS.
  • Jakie są możliwe konsekwencje dla posła.
  • Jak politycy partii oceniają zachowanie Moskala.

- Poseł Moskal został zobowiązany do przedstawienia wszystkich informacji i dokumentów dotyczących kontaktów z przedstawicielami giełdy Zondacrypto, czy też osób z nią powiązanych, panu prezesowi Kaczyńskiemu. Ma się całościowo i szczegółowo odnieść do sytuacji i wątków, które pojawiają się w przestrzeni medialnej, a także do ewentualnych, potencjalnych zarzutów związanych z tymi wątpliwymi kontaktami. Sprawa ma zostać wyjaśniona kompleksowo – mówi portalowi RadioZET.pl poseł Rafał Bochenek, rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości.

I dodaje: - Po przedstawieniu tych informacji pan prezes zdecyduje, czy są one wystarczające, czy też powinny zostać podjęte dodatkowe działania. Na tym etapie żadna procedura dyscyplinarna nie została wszczęta.

Decyzja ws Moskala w ciągu tygodnia, dwóch

Z informacji przekazanych przez rzecznika partii portalowi RadioZET.pl wynika, że cała sprawa powinna zostać rozstrzygnięta w ciągu tygodnia, maksymalnie dwóch. - Jeżeli okazałoby się, że wyjaśnienia pana posła Moskala będą nieprawdziwe albo niepełne, to wówczas będą wyciągane dalej idące konsekwencje. Na dziś jest za wcześnie, żeby o tym mówić. Dodam jednak, że pan prezes Kaczyński jest bardzo wyczulony, jeżeli chodzi o kryptowaluty. Przypomnę, że w chwili, gdy jeszcze poseł Kowalski miał zgodę, żeby złożyć pewne poprawki do ustawy, to już wówczas pan prezes mówił, że on byłby za całkowitym zakazem krytopowalut w kraju – zauważa poseł Bochenek.

Zapowiedź rzecznika PiS to efekt ostatnich publikacji Onetu. Portal ujawnił, że poseł PiS przed złożeniem poprawek do ustawy o kryptoaktywach konsultował ich treść z szefem giełdy Zondacrypto Przemysławem Kralem. Moskal miał to zrobić za pośrednictwem Artura Chodzińskiego, byłego funkcjonariusza CBA, który pracował dla Krala. Z kolei w sierpniu ubiegłego roku poseł PiS spotkał się z Kralem na Ibizie, co ujawnili dziennikarze Wirtualnej Polski i TVN.

Michał Moskal od końca sierpnia w portalach społecznościowych wydał już kilka oświadczeń i wyjaśnień na temat swoich kontaktów z osobami związanymi z Zondacyrypto. Odwiedzał też sprzyjające PiS media, w których przekonywał, że nie na nic wspólnego z aferą. Po ostatnich doniesieniach, w piątek 25 września oznajmił, że zawiesza członkostwo w PiS do czasu wyjaśnienia sprawy. Z naszych informacji wynika jednak, że do tego kroku został nakłoniony przez kierownictwo partii.

Redakcja poleca

Politycy PiS o Moskalu: „Skrajna nieodpowiedzialność, głupota”

Politycy PiS w rozmowie z naszym portalem przyznają, że sytuacja związana z Moskalem nie pomaga partii. - Skrajna nieodpowiedzialność, głupota, kompletna indolencja z jego strony. Zachowanie niepoważne – ostro komentuje jeden z polityków PiS wizytę Moskala na Ibizie i kontakty z ludźmi Zondacrypto. 

I dodaje: - On ewidentnie się nie znał na krytptoaktywach, potrzebował jakiegoś zaplecza merytorycznego, takiego backupu. Uznał, że skoro Chodziński sporo wie, ma dostęp do Krala, to może to jest ten kierunek. I że może się na tym wybije. Powiem panu, że ja się z nikim nie spotykam, kiedy wiem, że pisze się projekt jakiejś ustawy, żeby właśnie takie sytuacje, które biją później w partię, się nie zdarzały. Mówię takiej osobie, że jest oficjalna ścieżka zgłaszania poprawek. I koniec.

Parlamentarzyści wskazują też, że jedyną szansą dla Moskala jest ujawnienie wszystkich okoliczności kontaktów z przedstawicielami upadłej giełdy kryptowalut. Jeśli tego nie zrobi, a później w mediach pojawią się kolejne wątki, może to być koniec jego kariery politycznej.

Warto dodać, że Moskal jeszcze nie tak dawno był wpływową postacią w partii i bliskim współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego. Do ubiegłego roku był przewodniczącym Forum Młodych PiS. Natomiast wcześniej szefem gabinetu politycznego Jarosława Kaczyńskiego w czasie, gdy ten był wicepremierem. Pełnił też funkcję dyrektora biura prezydialnego PiS, w którym zastąpił Barbarę Skrzypek, czyli słynną „panią Basię”.

Redakcja poleca

O Moskalu pierwszy raz głośno zrobiło się na początku 2023 roku, gdy media ujawniły jego zaręczyny w kopalni Bogdanka. 30 grudnia 2022 polityk PiS miał zjechać ze swoją ówczesną narzeczoną kilometr pod ziemię, a górnicy, na czas zaręczyn przerwali pracę. Mimo powszechnego oburzenia wobec Moskala nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. Teraz sprawa jest znacznie poważniejsza.

Michał Moskal zapowiada surową reakcję

Michał Moskal w swoim oświadczeniu z piątku (25 września) przekonuje, że nie przygotowywał poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów i nie miał wpływu na ich treść. „Wersja, którą podpisałem, była wersją przygotowaną przez posła Kowalskiego, któremu nie proponowałem w tym zakresie żadnych korekt.” - pisze. Problem w tym, że 8 września ubiegłego roku, gdy razem z Kowalskim prezentował poprawki w Sejmie, mówił, że zapisy przygotowywali wspólnie. Do swojego oświadczenia Moskal wrzuca też wiele innych wątków – działania rosyjskich służb, w związku z odkryciem nowej metody przemytu ludzi z Afryki przez Polskę czy nieuczciwych praktyk ukraińskich spółek. Podkreśla oczywiście, że afera jest aferą rządu Donalda Tuska.

Natomiast w nie padają odpowiedzi na kluczowe pytania. Jak treść poprawek otrzymał Przemysław Kral? Czy Moskal otrzymał od Chodzińskiego treść uwag prezesa Zondacrypto przed posiedzeniem Komisji Finansów Publicznych 22 września ubiegłego roku? A także kogo z fundacji, w której działa prosił o merytoryczną ocenę poprawek? Chcieliśmy o tym porozmawiać z Moskalem oraz zapytać, czy rzeczywiście oddał Chodzińskiemu pieniądze za bilety lotnicze na Ibizę. Poseł PiS nie wpisał tego faktu do rejestru korzyści, pomimo takiego obowiązku. Twierdzi, że oddał pieniądze w gotówce, ale według ustaleń Onetu to nieprawda. Moskal przekonuje, że ma oświadczenie od Chodzińskiego, który potwierdza zwrot pieniędzy. Jednak nikomu go nie pokazał. Moskala prosiliśmy też o udostępnienie dokumentów dotyczących fundacji  Obserwatorium Rozwoju i Gospodarki, w której jest przewodniczącym rady programowej.

Rozmowa była jednak krótka. - Wszystko jest w oświadczeniach, które wydałem i wywiadach, których publicznie udzielałem. Wystarczy posłuchać – uciął. Gdy dopytywaliśmy o niejasności, czy brak odniesienia się do pewnych kwestii w oświadczeniach, m.in. dotyczących fundacji, poprawek do ustawy, wizyty na Ibizie Moskal odpowiada: - Nie jestem w stanie odpowiadać każdemu, bo jest pan setną osobą, która dzwoni i zadaje mi dokładnie te same pytania. Tworzycie państwo wątpliwości do rzeczy, które były wielokrotnie publicznie w pełni opowiedziane.

Poseł PiS zapowiada też reakcję na pojawiające się doniesienia na drodze prawnej. Konkretów jednak nie zdradza. - Skala kłamstw i insynuacji, która się w tej sprawie pojawia, jest porażająca. Muszę sobie z tym poradzić na drodze prawnej. Nie ukrywam, że zamierzam bardzo stanowczo na to odpowiadać w sądzie. Zamierzam bardzo surowo zareagować na to wszystko, co się wokół mnie dzieje - twierdzi Moskal.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET