"Bykowe" w Sejmie. Posłowie podjęli decyzję
Posłowie z komisji ds. petycji jednogłośnie odrzucili wniosek dotyczący "bykowego" – propozycji podniesienia składek emerytalnych dla bezdzietnych po 30. roku życia i rodziców jedynaków. Zdaniem ekspertów pomysł narusza konstytucyjną zasadę równości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zakładała kontrowersyjna petycja dotycząca bykowego
- Dlaczego eksperci uważają propozycję za naruszającą równość
- Jaką rolę w ocenie petycji odegrało Ministerstwo Rodziny
- Dlaczego komisja jednogłośnie odrzuciła kontrowersyjną petycję
Bykowe pod lupą. O co chodziło w kontrowersyjnej petycji?
We wtorek 22 lipca sejmowa komisja ds. petycji rozpatrywała propozycję, która trafiła do Sejmu w lutym. Jej autor zaproponował, by osoby bezdzietne po 30. roku życia płaciły podwójną składkę emerytalną, a małżeństwa z jednym dzieckiem – składkę wyższą o 50 procent. Przewidziano także możliwość zwolnienia z tych obciążeń osób, które przedstawią odpowiednie zaświadczenie medyczne.
Pomysłodawca argumentował, że system emerytalny opiera się na zastępowalności pokoleń, a osoby bezdzietne "nie przyczyniają się do zwiększania liczby płatników składek w przyszłości".
Eksperci: pomysł narusza zasadę równości
Sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji już wcześniej odrzuciło postulaty zawarte w petycji. Według ekspertów osoby bezdzietne regularnie opłacają składki i nie generują dodatkowego obciążenia dla systemu.
Zdaniem Biura realizacja tej propozycji naruszałaby zasadę równości i nie miałaby oparcia w obowiązującym prawie.
Posłowie: nie możemy nakazywać posiadania dzieci
Przedstawiając stanowisko komisji, poseł KO Marcin Józefaciuk przypomniał, że podobny pomysł funkcjonował kiedyś pod nazwą "bykowe". – Jedną z podstawowych reguł systemu emerytalnego jest równe traktowanie wszystkich ubezpieczonych. Ta petycja jest z tą zasadą niezgodna – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że spadek dzietności wynika z wielu złożonych przyczyn, a państwo powinno działać raczej zachętami niż nakazami. – Prawo nie może nakazywać ludziom posiadania dzieci. To byłoby niezgodne z konstytucją – powiedział.
Ministerstwo: system ma gwarancję budżetu państwa
Krytycznie do propozycji odniósł się też przedstawiciel Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Przypomniał, że system ubezpieczeń społecznych w razie niedoborów jest zasilany z budżetu państwa, więc pomysł z dodatkowym obciążeniem bezdzietnych jest bezzasadny.
Jego słowa skomentował Rafał Bochenek z PiS, który uznał, że to zbyt techniczne podejście. – Państwo powinno dbać o to, by rodziło się więcej dzieci, bo to podstawa zastępowalności pokoleń – ocenił. Finalnie komisja odrzuciła petycję jednogłośnie, uznając ją za niezgodną z konstytucyjnymi zasadami i niewłaściwą w obecnym systemie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET