Gorzka ocena byłej liderki. Gramatyka: Pogrążyła siebie, tak dorośli ludzie nie robią

2 min. czytania
26.10.2026 18:21
Obserwuj nas na Google

- Nie wysiada się na Azorach, jak planuje się rejs z Londynu do Nowego Jorku. Na Azorach kapitan mówi sayonara, radźcie sobie sami dalej i znika. Jeszcze nie mówi tego załodze, tylko wiesza post na takim czy innym medium społecznościowym. No litości, tak dorośli ludzie nie postępują, a co dopiero kapitanowie - tłumaczył Michał Gramatyka wiceminister cyfryzacji oraz poseł Polski 2050 w programie "Trzy pytania na koniec dnia" u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.

Gramatyka
fot. Radio ZET

Michał Gramatyka komentuje zachowanie Pełczyńskiej-Nałęcz

Gramatyka oceniał tak jeszcze do niedawna swoją szefową - liderkę partii Polska 2050 Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. - Pogrążyła siebie - podkreślił.

Kategorycznie przeczył słowom o opuszczeniu rządu przez partię Polska 2050. Tłumaczył, iż obecny szef partii Szymon Hołownia "nie sądzi, żeby to stanowisko zostało komuś przydzielone bez rozmowy z Polską 2050. Hołownia ma pełnomocnictwo zarządu do prowadzenia negocjacji w tej sprawie". Stanowisko ministra funduszy – zajmowane dotychczas przez Pełczyńską-Nałęcz.

W związku z czym, "nie będzie żadnej wojny. Wojny nikomu nie są potrzebne, szczególnie wojny w koalicji". - Koalicja 15 października bezwzględnie dotrwa do końca kadencji - zarzekał się Gramatyka.

Redakcja poleca

A byłą szefową "lepiej chyba warto pamiętać ją z tych wszystkich dobrych rzeczy, które zrobiła dla rządu, dla Polski, dla partii. A tych rzeczy jest naprawdę co nie miara, bo to jest osoba niezwykle pracowita i bardzo zaangażowana". - To, co mówiła na tym spotkaniu, z którego zapis jakimś dziwnym trafem trafił do prawicowych mediów i jest grzany od wczoraj, to jest żenujące, ale to już mówiła jako osoba spoza partii - dodał.

Zaprzeczał jakoby Szymon Hołownia chciał odebrać szefować ponownie, za plecami Pęłczyńskiej-Nałęcz. - Nie, nie chciał niczego odbierać. To nie była najłatwiejsza też współpraca w ostatnim czasie między nimi, dlatego że był dość duży rozdźwięk taki ambicjonalny, czym się ma zajmować partia, a czym się ma zajmować klub parlamentarny. Ale ta współpraca cały czas była. Dopiero przestała być w ostatnich kilku dniach w zasadzie - wskazał Gramatyka.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET