Marszałek z PiS pokochał gotowanie na ekranie. Daje na to setki tysięcy złotych Telewizji Republika

6 min. czytania
04.09.2025 06:53
Obserwuj nas na Google

Do blisko 3 mln zł wzrosło wsparcie, jakiego w tym roku Telewizji Republika udzielił marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski z PiS. Szczególnie upodobał sobie program kulinarny, który podatników będzie kosztował w tym roku aż 600 tys. zł. - To nic innego jak spłacanie politycznych długów - komentuje radny opozycji.

Jarosław Stawiarski, marszałek wojewódzwa lubleskiego
fot. Krzysztof Radzki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kwoty przeznacza województwo lubelskie na promocję w TV Republika.
  • Dlaczego marszałek Stawiarski kolejny raz wsparł stację Tomasza Sakiewicza.
  • Jakie pomysły na promocję województwa ma radny opozycji.

"W 65. odcinku Smaków Polski będziemy gotować w Orchówku nad rzeką Bug, na "Trójstyku" granic Białorusi, Ukrainy i Polski w woj. lubelskim. Odwiedzimy m.in. Włodawę, czyli stolicę trzech kultur. O ich dziejach opowie marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski, z kolei kucharz Karol Kus przyrządzi typowo żydowską potrawę, czyli czulent jagnięcy na bazie ziół i warzyw strączkowych" - to opis najnowszego odcinka programu "Smaki Polski - Kuchnia Dworska".

Później jest już klasycznie. Prezenter Telewizji Republika i kucharz Karol Kus gotuje, marszałek Stawiarski kosztuje i wystawia ocenę. Przy okazji mówi, że w tygodniku "Niedziela" wyczytał, że czulent być może był potrawą podczas ostatniej wieczerzy, a ten, który miał właśnie okazję spróbować, jest "na pewno podobny do tego sprzed 2 tys. lat".

Następnie jest czas na krótki spacer po Włodawie, opowieści o dziejach miasta i pokazanie malowniczych widoków. Ten odcinek Kuchni Dworskiej na kanale YouTube Telewizji Republika odtworzono 830 razy. W najbliższych tygodniach i miesiącach widzowie stacji będą mogli oglądać kulinarny program i słuchać opowieści marszałka Stawiarskiego. Jego decyzją zapłacą za to podatnicy z Lubelszczyzny. I to nie mało.

Kolejnych wydatków dla TV Republika "nie było w planie". A jednak

O wydatkach marszałków województw ( nie tylko lubelskiego, ale też podkarpackiego, małopolskiego i świętokrzyskiego) na promocję regionów w Telewizji Republika piszemy od kilku miesięcy. Dlaczego? Uważamy, że nasi czytelnicy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wydawane są publiczne pieniądze. Zwłaszcza że stacja Tomasza Sakiewicza, jawnie wspierająca Prawo i Sprawiedliwość od czasu przegranych przez tę partię wyborów parlamentarnych z jesieni 2023, może liczyć na wyjątkową przychylność ze strony samorządowców z PiS. Na podobne względy nie mogą liczyć inne telewizje, stacje radiowe czy czasopisma.

Zdecydowanie największe kwoty na promocję regionu, ale też siebie, przeznacza marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski. Oczywiście nie są to prywatne pieniądze, ale pochodzące z budżetu województwa, czyli podatników. Przy okazji marszałek występuje w wielu programach, które sponsoruje.

Jak informowaliśmy, w ubiegłym roku Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego przekazał TV Republika prawie 2 mln zł. W tym roku kwota będzie zdecydowanie większa. W połowie czerwca informowaliśmy, że Republika otrzymała już blisko 2,16 mln zł. Na tę kwotę składały się:

  • Emisja cyklu "Smaki Polski - Kuchnia Dworska" (styczeń - grudzień 2025) - 295 tysięcy złotych.
  • Emisja spotów promocyjnych województwa lubelskiego (kwiecień - czerwiec 2025) - 861 tys. zł.
  • Emisja cyklu „Ludzie regionów – Lubelszczyzna” (maj - sierpień 2025) - 627 tys. zł.
  • Emisja programu „Polskie szlaki” (maj - czerwiec 2025) – blisko 155 tys. zł.
  • Audycja "Tradycyjne smaki Lubelszczyzny" wraz ze zwiastunami (czerwiec - grudzień 2025) - 220 tys. zł.

Gdy przygotowywaliśmy publikację o ostatnim z partnerstw, zapytaliśmy biuro prasowe UMWL, czy w planie są kolejne umowy ze stacją Tomasza Sakiewicza. Anna Nycz odpowiedziała: "Na ten moment nie mam informacji, aby były planowane kolejne umowy."

Redakcja poleca

W wakacje marszałek z PiS nie próżnował. Kolejna umowa z TV Republika

Kilka dni przed udzieleniem odpowiedzi w sprawie zawarcia umowy na emisję programu „Tradycyjne smali Lubelszczyzny” wartej 220 tys. zł, marszałek podpisał jednak kolejną. Z informacji zawartej w rejestrze umów UMWL wynika, że kontrakt zawarto 5 czerwca. Chodzi o "Zakup czasu antenowego do wyemitowania materiałów audiowizualnych". Zakres czasowy był bardzo krótki. Umowa miała być zrealizowana zaledwie w trzy dni – do 8 czerwca. Opiewała na 307 377 zł.

Kolejny miesiąc przyniósł kolejną transakcję. Zawarto ją 15 lipca. Chodzi o "Zakup cyklu audycji "Smaki Polski-Kuchnia Dworska" i zwiastunów zapowiadających audycję w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej na temat tradycji kulinarnych pochodzących z regionu Lubelszczyzny wraz z zakupem czasu antenowego w celu ich wyemitowania". Wartość umowy to 295,2 tys. zł. A zakupione w jej ramach programy kulinarne z udziałem marszałka województwa Jarosława Stawiarskiego mamy oglądać do 31 października tego roku.

Marszałek Stawiarski w programie Smaki Polski - Kuchnia Dworska w TV Republika
Fot. Screen z YouTube
Marszałek Stawiarski w programie Smaki Polski - Kuchnia Dworska w TV Republika

To oznacza, że podatnicy z Lubelszczyzny zapłacą za prezentację walorów kulinarno-turystycznych regionu oraz samego marszałka w tym roku prawie 600 tys. zł. W sumie umowy zawarte przez UMWL z Telewizją Republika zawarte do końca lipca 2025 roku opiewają już na kwotę 2,76 mln zł. A to z pewnością nie koniec. Jak informowaliśmy, do organizacji imprezy sylwestrowej z TV Republika szykują się władze Chełma. Z pewnością dołoży się do nich też marszałek Stawiarski. W ubiegłym roku przeznaczył na to ponad 1,2 mln zł.

Gdy wcześniej pytaliśmy, dlaczego urząd podpisuje intratne umowy z TV Republika (ale też ze stacją w Polsce24 braci Karnowskich), Anna Nycz z biura prasowego tłumaczyła, że obie anteny dynamicznie się rozwijają i szybko rośnie liczba ich widzów. "Strategia zarządu jest taka, aby wyjść z promocją regionu poza Lubelskie i zaprezentować walor turystyczny, przyrodniczy czy kulinarny tylko na antenie tych dwóch telewizji. Wierzymy, że taka promocja przyciągnie do województwa lubelskiego wielu nowych turystów z różnych zakątków Polski."

Opozycja: Marszałek spłaca polityczny dług

Poprosiliśmy o konkretne dane i opis efektów takiej działalności. "Odbieramy coraz więcej sygnałów, m.in. z samorządowych jednostek kultury, że pomimo kapryśnej pogody tegoroczny sezon wakacyjny będzie udany. Rośnie zarówno liczba turystów z Polski, głównie z Mazowsza i Podkarpacia, jak i z zagranicy. Bardziej szczegółowe dane będziemy mieli jednak dopiero po zakończeniu wakacji. Na ten moment nie planujemy zawarcia kolejnych umów, niemniej jednak nie wykluczamy dalszej współpracy z TV Republika." - odpisał RadioZET.pl Remigiusz Małecki, rzecznik marszałka.

Redakcja poleca

Wojciech Sosnowski, radny sejmiku województwa lubelskiego z Platformy Obywatelskiej, uważa, że wydawanie publicznych pieniędzy na promocję regionu w Republice to marnotrawstwo. - Można szukać wytłumaczenia, ale ono jest proste. Marszałek spłaca długi stacji, która go wypromowała. Szkoda tylko, że robi to z publicznych pieniędzy. Dobrze wiemy, że Telewizja Republika to PiS-owska telewizja. Wspiera polityków tej partii, zaprasza komentatorów, którzy utwierdzają widzów w tym, że tylko PiS ma rację. Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby nie fakt, że obserwowaliśmy podawane tam fake newsy oraz kłamstwa – mówi RadioZET.pl Wojciech Sosnowski.

I dodaje: - Samorząd powinien zajmować się tym, do czego został powołany, m.in. pomocą mieszkańcom. Wiosną proponowałem uruchomienie bonu turystycznego wzorem tego działającego na Podlasiu. Na tym rozwiązaniu skorzystałyby setki przedsiębiorców i tysiące mieszkańców. Te pieniądze nie byłyby bezsensownie przepalone, a tak należy nazwać tę promocję w Republice, tylko zostałyby w województwie lubelskim i przełożyłyby się na rozwój gospodarczy.

Bon turystyczny lepszy niż promocja w Republice

O wprowadzenie bonu turystycznego Wojciech Sosnowski apelował już w maju. Jak zauważył, w województwie podlaskim dofinansowanie noclegów przełożyło się na większy ruch turystów. Region właśnie uruchomił drugą transzę wsparcia. Radny PO otrzymał odpowiedź, że władze województwa lubelskiego rozważą propozycję. Na tym się skończyło.

- Na pewno nie odpuszczę tej sprawy, zwłaszcza w kontekście tego co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Ludzie boją się, że na Lubelszczyźnie jest strasznie, ruch turystyczny spada. Skoro marszałkowi nie szkoda wydawać aż 2,8 mln zł na promocję w Republice, to tym bardziej powinien znaleźć 2 mln zł na bon turystyczny. Przy dwumiliardowym budżecie to nie powinien być problem. Będę domagał się wyjaśnień, jak promocja w Republice przełożyła się na ruch turystyczny i dlaczego nie uruchomiono bonu, o który wnioskowałem – zapewnia Sosnowski.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET