„Paranoja”, „obstrukcja ze strony prezydenta”. Wiceszef MSZ uderza w Nawrockiego
- Nie ma żadnego sporu, jest zwyczajna obstrukcja ze strony prezydenta w wypełnianiu jego obowiązków – mówił w rozmowie z RadioZET.pl Marcin Bosacki, komentując spór między rządem a Pałacem Prezydenckim o nominacje ambasadorskie. Wiceszef MSZ zdradził też, czy i jakiej formie możliwy jest kompromis w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki nie podpisuje nominacji ambasadorskich.
- Jakie są konsekwencje obstrukcji w nominacji ambasadorów dla polskiej dyplomacji.
- Co wiceszef MSZ Marcin Bosacki uważa o obecnej sytuacji z nominacjami ambasadorów.
- Które kwestie pozostają sporne między prezydentem a rządem w sprawie nominacji.
Trwa spór o ambasadorów między rządem a prezydentem. Jego pierwsze akty miały miejsce jeszcze za kadencji Andrzeja Dudy, ale na nowy poziom przeniósł się już za prezydentury Karola Nawrockiego, który nie zgadza się na podpisanie nominacji ambasadorskich dla większości osób wskazanych przez rząd. W efekcie szefowie kilkudziesięciu placówek funkcjonują w randze charge d’affaires. O tym, czy i jak rozwiązać ten klincz, zapytaliśmy wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego.
Wiceszef MSZ: nie ma sporu, jest obstrukcja ze strony prezydenta
- Nie ma żadnego sporu, jest zwyczajna obstrukcja ze strony prezydenta w wypełnianiu jego obowiązków, czyli w mianowaniu ambasadorów. Jeśli nawet jego poprzednik, Andrzej Duda, który też przecież był twardym przeciwnikiem rządu koalicji demokratycznej, ostatecznie - chociaż późno - podpisał ok. połowy nominacji, to można powiedzieć, że tam była pewna przestrzeń do kompromisu – przyznał Bosacki w rozmowie z RadioZET.pl.
Zwrócił uwagę, że Nawrocki od prawie dziewięciu miesięcy nie podpisał nie tylko żadnej nominacji, ale nawet kilku ambasadorom, których kandydatury zaakceptował już jego poprzednik, nie podpisał listów uwierzytelniających. To istotne dokumenty, które reprezentujący nasz kraj dyplomaci muszą złożyć na ręce władz państwa, w którym rozpoczynają misję. - Zgodnie z polskim prawem są ambasadorami, ale w tych krajach takiej funkcji oficjalnie nie pełnią, bo nie złożyli takich listów. I oni też funkcjonują jako charges d’affaires, co jest już – nie boję się użyć tego słowa – kompletną paranoją – tłumaczył Bosacki.
- Pan prezydent musi wreszcie przestać pełnić rolę czysto hamulcowego, tylko zacząć podpisywać nominacje, które – podkreślam - w ponad 80 proc. przypadków są nominacjami dla zawodowych dyplomatów, członków służby zagranicznej, którzy służyli Rzeczypospolitej również za czasów rządów PiS, często jako ambasadorowie – stwierdził wiceszef MSZ. Przekonywał, że minister Radosław Sikorski i rząd są gotowi do kompromisu, np. wymiany kilku forsowanych przez Pałac Prezydencki na kilku mocno popieranych przez stronę rządową, tylko „kompromis musi polegać na tym, że jakaś niewielka część ambasadorów to są nominacje polityczne. Ale generalnie szukamy ambasadorów wśród zawodowych dyplomatów.” - To warunek brzegowy. Nas interesuje kompromis dotyczący dużej liczby ambasadorów, a nie np. dwóch, czterech czy sześciu, bo to niepoważne, a my mamy poważne interesy – podsumował rozmówca RadioZET.pl.
Nawrocki ws. nominacji ambasadorskich: jesteśmy bliżej niż dalej
Karol Nawrocki zabrał niedawno głos ws. nominacji ambasadorskich, przekonując, że „jest gotowy do podpisywania nominacji ambasadorskich i minister Sikorski o tym wie”. - Mam nadzieję, że dojdziemy niebawem do porozumienia, bo od kilku miesięcy wyjaśniamy pewne kwestie. Odbyło się już kilka spotkań. Myślę, że jesteśmy już dużo bliżej niż dalej - powiedział prezydent w rozmowie z Kanałem Zero.
Dodał, że „w ramach kompetencji między prezydentem a szefem MSZ” jasno zadeklarowali rzeczy, na które obie strony się nie zgodzą. Na pytanie, czy są wciąż osoby, który nie mogą liczyć na podpis pod nominacją, odpowiedział, że oczywiście tak. - To rzecz, którą deklarowałem i to się nie zmieniło od czasu kampanii wyborczej - powiedział, przyznając, że chodzi o chargé d’affaires w Rzymie Ryszarda Schnepfa i obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET