`

Senyszyn w listopadzie wróci do parlamentu? „Wszyscy lubimy prezenty”

4 min. czytania
20.10.2026 06:22
Obserwuj nas na Google

Joanna Senyszyn rzuca wyzwanie koalicji 15 października oraz małemu porozumieniu PiS i Konfederacji. Była posłanka wystartuje w przedterminowych wyborach do Senatu 22 listopada. - Jestem politykiem centralnym, a nie regionalnym, więc mogę kandydować wszędzie – mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl.

Joanna Senyszyn, była posłanka, a obecnie liderka ugrupowania Nowa Fala, wystartuje w przedterminowych wyborach do Senatu 22 listopada.
fot. Klaudia Radecka / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne cele programu Nowej Fali?
  • Dlaczego Joanna Senyszyn startuje w okręgu nr 20?
  • Kto popiera poszczególnych kandydatów w wyborach do Senatu?
  • Co może oznaczać porozumienie PiS i Konfederacji w Zielonej Górze?

Joanna Senyszyn, była posłanka, a obecnie liderka ugrupowania Nowa Fala, wystartuje w przedterminowych wyborach do Senatu 22 listopada. Polityczka zebrała wymaganą liczbę podpisów i zarejestrowała swoją kandydaturę. O mandat senatorski powalczą również Zdzisława Różańska, popierana przez koalicję 15 października, Janusz Kubicki, za którym stoją PiS i Konfederacja, oraz Tomasz Naruszewicz, rekomendowany przez Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Niepewny pozostaje natomiast los Sławomira Bładyki, kandydata Bezpartyjnych Samorządowców Marka Wocha. Nie udało mu się zebrać wymaganej liczby podpisów w terminie, ale jego komitet odwołał się od decyzji komisji wyborczej. Jeżeli odwołanie zostanie uwzględnione, o mandat powalczy łącznie pięcioro kandydatów.

Redakcja poleca

Joanna Senyszyn 22 listopada powalczy o Senat

– Gdy zobaczyłam, kto kandyduje, uznałam, że trzeba dać wyborcom szansę, aby mogli zagłosować na kogoś kompetentnego, kto działa w centralnej polityce od kilkudziesięciu lat. A nie na kogoś, kto w ogóle jest spoza polityki albo zajmuje się tylko samorządem – mówi portalowi RadioZET.pl Joanna Senyszyn. – To wybór na rok, więc trzeba być dobrze obeznanym w tym, co dzieje się w Polsce. Poza tym wyborcy powinni mieć możliwość zagłosowania na kogoś, a nie przeciwko komuś. I na kandydata, którego lubią i cenią – dodaje.

Przedterminowe wybory do Senatu odbędą się w okręgu nr 20, obejmującym Zieloną Górę oraz powiaty krośnieński, świebodziński i zielonogórski. To region, z którym Joanna Senyszyn nie była dotychczas politycznie związana. Na czas kampanii zamierza jednak przeprowadzić się do Zielonej Góry.

– To może być ostra kampania. Posłanka Elżbieta Polak z KO powiedziała, że Zdzisława Różańska jest jedyną przedstawicielką strony demokratycznej, co jest jawnym kłamstwem! Ja jestem jedyną lewicową kandydatką. Pozostali kandydaci to prawica. Jest też osoba, o której poglądach nic nie wiadomo – komentuje.

Mała koalicja PiS i Konfederacji w Zielonej Górze

Jedną z rywalek Senyszyn będzie Zdzisława Różańska, wdowa po generale Mirosławie Różańskim. W wyborach w 2023 roku jej mąż zdobył w okręgu nr 20 ponad 104 tys. głosów, pokonując kandydata PiS Grzegorza Maćkowiaka, którego poparło 43 tys. wyborców, oraz Rafała Adamczaka z Bezpartyjnych Samorządowców, na którego zagłosowało 28 tys. osób. Mirosław Różański uzyskał wówczas 59,15 proc. głosów. Okręg nr 20 uchodzi za jeden z bastionów Koalicji Obywatelskiej.

Jak informowaliśmy na RadioZET.pl, kandydatura Zdzisławy Różańskiej początkowo wywoływała mieszane reakcje wśród polityków ugrupowań tworzących koalicję rządzącą. Według naszych rozmówców decyzja zapadła w dość tajemniczych okolicznościach, a część lokalnych działaczy dowiedziała się o niej dopiero z mediów społecznościowych.

– Początkowo w grze było kilka nazwisk z KO, PSL i Lewicy, ale o kandydaturze Zdzisławy Różańskiej w ogóle nie rozmawiano. Finalnie jednak to na nią wskazano – mówił nam jeden ze znanych polityków z Zielonej Góry.

Po drugiej stronie politycznej barykady znalazł się Janusz Kubicki, były prezydent Zielonej Góry. Choć formalnie startuje z komitetu Po pierwsze Lubuskie, może liczyć na poparcie PiS i Konfederacji. Nieoficjalnie mówi się, że współpraca obu ugrupowań w wyborach uzupełniających do Senatu może być zalążkiem znacznie szerszego porozumienia przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Jego politycznym patronem miałby zostać prezydent Karol Nawrocki.

Senyszyn: Mogę kandydować wszędzie

W województwie lubuskim za porozumienie z PiS odpowiada przede wszystkim Ruch Narodowy, którego liderem jest Krzysztof Bosak. Nasi rozmówcy z lokalnych struktur partii Jarosława Kaczyńskiego nie szczędzą wicemarszałkowi Sejmu z Konfederacji pochwał.

Do wyborczego porozumienia PiS i Konfederacji dołączył również Ruch Biało-Czerwoni europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ugrupowanie w ostatniej chwili wycofało swoją kandydatkę, tłumacząc decyzję chęcią uniknięcia „rozbijania głosów po stronie opozycyjnej”.

Początkowo udział w wyborach senackich 22 listopada zgłosiło kilkanaście komitetów. Ostatecznie wymaganą liczbę podpisów zebrały cztery z nich, a los piątego zależy od rozpatrzenia odwołania. Joanna Senyszyn przyznaje, że dla kandydatów spoza dużych ugrupowań samo zebranie podpisów stanowi poważne wyzwanie.

– Jeżeli jakaś partia ma w danym okręgu 2 tys. członków, to wystarczy, że podpiszą się tylko członkowie partii i ich rodziny. Mnie pomagali wolontariusze. Sama też zbierałam podpisy. Spotykałam się na ulicach z niewiarygodną sympatią. Ludzie cieszyli się, że będą mogli zagłosować na kogoś z radością – opowiada w rozmowie z RadioZET.pl.

Pytana, jak zamierza przekonać do siebie wyborców z regionu, z którym dotychczas niewiele ją łączyło, odpowiada z charakterystyczną dla siebie pewnością siebie. – Do Parlamentu Europejskiego kandydowałam z Małopolski i Świętokrzyskiego. Okrzyknięto mnie darem Pomorza. A wszyscy lubimy prezenty. Jestem politykiem centralnym, a nie regionalnym, więc mogę kandydować wszędzie.

Partia Senyszyn chce zlikwidować Senat

Joanna Senyszyn ostatni raz sprawdziła swoje polityczne notowania podczas wyborów prezydenckich w 2025 roku. Choć prowadziła barwną i widowiskową kampanię, zdobyła zaledwie 1,09 proc. głosów. Start w wyborach okazał się jednak impulsem do stworzenia własnego ugrupowania – Nowej Fali prof. Senyszyn, z którą zamierza wystartować w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Wcześniej przez lata była związana z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. W 2021 roku, po połączeniu SLD i Wiosny, odeszła z ugrupowania.

Program Nowej Fali zakłada m.in. ograniczenie do dwóch liczby kadencji osób pełniących funkcje pochodzące z wyborów, likwidację Senatu i powiatów, obniżenie progu wyborczego do 3 proc., zmianę zasad finansowania partii politycznych oraz ustanowienie corocznego dnia referendalnego. Ugrupowanie zapowiada również, że na jego listach wyborczych znajdzie się tysiąc miejsc dla osób, które dotychczas nie angażowały się w politykę.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET