"To jest cwaniactwo, a nie polityka". Czarzasty ostro skwitował pomysł Nawrockiego
Prezydencki SAFE w zawieszeniu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odmówił nadania numeru druku prezydenckiemu projektowi, wytykając mu błędy prawne i brak realnych źródeł finansowania. Podczas gdy otoczenie Karola Nawrockiego mówi o „sejmowej zamrażarce”, koalicja rządząca alarmuje: prezydent chce zadłużyć państwo pod obietnicę zysków NBP, których może w ogóle nie być.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zarzuty wobec prezydenckiego projektu SAFE.
- Dlaczego projekt SAFE nie uzyskał numeru druku w Sejmie.
- Co marszałek Czarzasty zarzuca prezydentowi Nawrockiemu.
- Jakie są wątpliwości co do finansowania projektu SAFE.
Co dalej z prezydenckim programem SAFE?
Polityczna przepychanka między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim trwa. Jednym z jego wątków jest program SAFE, w ramach którego Polska miała otrzymać 185 miliardów złotych z przeznaczeniem na obronność i bezpieczeństwo.
Prezydent nie godzi się na unijną pożyczkę, w ramach kontrpropozycji przedstawił własny projekt finansowania na wojsko z zysku wypracowanego przez NBP. Propozycja Karola Nawrockiego jest szeroko krytykowana przez środowisko rządowe. W czwartek głos w tej sprawie zabrał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Czarzasty: Panie prezydencie, to polityczne cwaniactwo
Marszałek Sejmu zaprzeczył, jakoby prezydencki projekt miał trafić do tzw. sejmowej zamrażarki, co wcześniej zarzucił rządzącym podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Rafał Leśkiewicz. - Panie prezydencie, żaden projekt nie jest w zamrażarce. W związku z tym mam prośbę, niech pan wytłumaczy swoim ludziom, żeby nie kłamali, bo to po prostu nie ma sensu - powiedział Czarzasty.
Następnie polityk stwierdził, że "Sejm nie będzie procedował ustaw populistycznych". - Jeżeli projekt nie będzie miał źródła finansowania, to nie będzie takiej sytuacji, że w jego uzasadnieniu napiszemy: "rząd niech znajdzie na to pieniądze" - stwierdził.
- Ja rozumiem, że panu prezydentowi jest niewygodnie powiedzieć: "proszę zabrać z opieki społecznej, albo zdrowia czy uzbrojenia 100 miliardów rocznie" i chciałby pan, żeby kto inny o tym powiedział, ale to jest cwaniactwo, a nie polityka na określonym poziomie - mówił Czarzasty.
"Poważne wątpliwości co do zgodności z konstytucją"
Marszałek Sejmu poinformował też, że prezydencki projekt został poddany wstępnej analizie Biura Legislacyjnego oraz Biura Ekspertyz i Ocen Skutków Regulacji. - Po informacjach zwrotnych, które otrzymałem, nie nadaję numeru druku temu projektowi - powiedział.
- Są bardzo poważne wątpliwości, co do konstytucyjności tej ustawy - przekazał marszałek Sejmu. Przywołał w tym miejscu art. 221 Konstytucji, który mówi m.in. o udzielaniu gwarancji finansowych przez państwo. - W prezydenckim projekcie jest następująca propozycja: Zobowiązania finansowe BGK wynikające z udzielenia pożyczki są objęte gwarancją Skarbu Państwa - powiedział.
- Zdaniem naszych prawników prezydencki projekt stoi w sprzeczności z art. 221 konstytucji, który przyznaje wyłączne prawo do inicjatywy ustawodawczej w zakresie udzielenia gwarancji finansowych przez państwo rządowi. Prezydent nie ma prawa wnosić ustawy w tej materii. To jest bardzo poważny argument - dodał.
Czarzasty: Co jeśli NBP nie będzie miał zysku?
Marszałek Sejmu odniósł się też do finansowania prezydenckiego projektu z zysków NBP. - Te pieniądze potrzebne są teraz. Ten zysk, jeśli się pojawi, to będzie w maju przyszłego roku. Do tego czasu możemy wziąć kredyty, pożyczki, wypuścić obligacje - powiedział.
- A co jeśli NBP nie wykaże zysku, a kredyty zostaną i będą zabezpieczone przez Skarb Państwa? Ta ustawa mówi: "Wydawajcie pieniądze, jeśli bank wykaże zysk, to je odbierzecie. Jeśli tego zysku nie wykaże, to będziecie musieli to pokryć ze Skarbu Państwa, czyli zadłużyć Polskę" - ocenił marszałek Sejmu.
Czarzasty zapewnił, że jeszcze w czwartek skieruje wnioski o "bardzo szeroko rozbudowane analizy" prezydenckiego projektu. - Zarówno w zakresie jego zgodności z konstytucją, jak i zabezpieczenia w środki finansowe oraz skutków sytuacji, gdy NBP nie będzie miał zysku, a państwo będzie zadłużone - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET