Trump przejrzał na oczy w sprawie Putina? “Od początku był rozgrywany przez Moskwę”
- Donald Trump zachowywał się jak rozpuszczone dziecko, które nie cierpi krytyki. To, czego się teraz uczy o Rosji, Europejczycy wiedzą od 500 lat - mówi w rozmowie z RadioZET.pl dr Karol Szulc z Zakładu Polityki Zagranicznej i Zagrożeń Globalnych Uniwersytetu Wrocławskiego. Rosjanie nie ustają w atakach na Ukrainę, co spotyka się z emocjonalną reakcją prezydenta USA Donalda Trumpa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda sytuacja na linii USA-Rosja w sprawie wojny w Ukrainie.
- Co Trump napisał o Putinie.
- W jaki sposób Europa może uratować Ukrainę.
W ciągu ostatnich dni Rosja przeprowadziła zmasowane ataki na terytorium Ukrainy. Zginęło 12 osób, rannych zostało 66, w tym dzieci. Rosyjska agresja zirytowała prezydenta USA Donalda Trumpa, który liczy na rozejm między Rosją a Ukrainą. Ostatnie dramatyczne wydarzenia osłabiły jego nadzieje.
Według politologa dr. Karola Szulca Trump od początku nie wiedział, jak zmusić Putina do zakończenia wojny w Ukrainie. Opinie, że prezydent USA okiełzna przywódcę na Kremlu, były nietrafione. - Trump absolutnie nie ma pojęcia o tym, jakimi prawami rządzi się Rosja i jak Putin prowadzi politykę. Od samego początku był rozgrywany przez Moskwę, przed czym przestrzegali go Europejczycy i sąsiedzi Rosji - wyjaśnia politolog.
Trump uczy się Rosji, Europa zna ją od 500 lat
Trump w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych stwierdził, że Władimir Putin "zupełnie zwariował". Napisał to po tym, jak Moskwa przeprowadziła zmasowany atak dronów na ukraińskie cele. - Donald Trump zachowywał się jak rozpuszczone dziecko, które nie cierpi krytyki. To, czego się teraz uczy o Rosji, Europejczycy wiedzą od 500 lat. Wystarczyło ich słuchać - uważa Szulc.
Politolog od początku był przekonany, że po objęciu fotela prezydenckiego w Waszyngtonie przez Donalda Trumpa nie dojdzie do żadnego porozumienia między Rosją a Ukrainą. - Jedynym krokiem do zakończenia tej wojny jest większe wsparcie militarne dla Ukrainy ze strony USA i Europy. Tylko taki język rozumie Putin - mówi ekspert.
Trump o Putinie: “Zupełnie zwariował!”
"Zawsze miałem bardzo dobre stosunki z Władimirem Putinem z Rosji, ale coś mu się stało. Zupełnie zwariował! Niepotrzebnie zabija wielu ludzi, i nie mówię tylko o żołnierzach. Pociski i drony są wystrzeliwane do miast na Ukrainie bez żadnego powodu" - napisał Trump w mediach społecznościowych. "Zawsze mówiłem, że chce CAŁEJ Ukrainy, a nie tylko jej części, i może to się sprawdza, ale jeśli to zrobi, doprowadzi to do upadku Rosji!" - dodał prezydent USA.
Dr Karol Szulc przypomina, że to nie pierwszy raz, gdy Trump mówi, że Putin to nie jest jednak “taki fajny koleś”. W słowach gospodarza Białego Domu jest jednak wiele rozbieżności. - Jednocześnie podkreśla, że wszystko, co wychodzi z ust Wołodymyra Zełeńskiego, jest złe. Dogaduje się też z Chinami w sprawie ceł. Trzeba pamiętać, że deklaracje Trumpa są cały czas antyeuropejskie i bardziej sprzyjają autokratycznym przywódcom - wyjaśnia dr Szulc.
Czy emocjonalna wypowiedź Trumpa o Putinie jest znakiem, że prezydent USA przejrzał na oczy? Dr Karol Szulc ma co do tego wątpliwości. - Trump codziennie pisze co innego, kłamie i przeczy sam sobie. Być może ktoś z jego otoczenia, choćby Marco Rubio, sekretarz stanu USA, który od początku rozumiał, kim są Rosjanie, w końcu dotarł do niego. Obawiam się jednak, że jutro ktoś inny powie mu coś innego i Trump dojdzie do wniosku, że Putin to jest wspaniały mąż stanu - analizuje Szulc.
Europa wywiera presję na USA
Prezydent Francji Emmanuel Macron opowiedział się w poniedziałek, 25 maja, za wyznaczeniem Rosji ostatecznego terminu zawieszenia broni w wojnie z Ukrainą. Macron oświadczył również, że chce, aby złość prezydenta USA na Rosję przerodziła się w działania. Z kolei minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul zapowiedział stanowczą odpowiedź na ostatnie rosyjskie ataki w Ukrainie. Politolog uważa, że presja wywierana na Trumpa przez europejskich liderów ma sens. Przykładem jest sprzeciw wobec nałożenia ceł przez USA na Unię Europejską, które zostały zawieszone.
- Trump szanuje tylko silnych przywódców. Jeżeli Europa przedstawi mu plan i będzie asertywna, to prezydent USA może się ugiąć w sprawie Ukrainy - uważa Szulc.
Jak na razie Donald Trump zapowiedział, że rozważy nałożenie sankcji na Rosję po zmasowanym ataku dronów na Ukrainę. Kluczowe jest jednak przedłużenie wsparcia finansowego i militarnego. Kijów wciąż zasilany jest pieniędzmi, które przekazał poprzedni prezydent USA Joe Biden. Co, gdy te środki się skończą?
- Wtedy będą rozmowy i negocjacje. Jako Europejczycy powinniśmy jednak zrobić wszystko, żeby w jak największym stopniu zastąpić amerykańskie wsparcie - mówi dr Szulc.
Nie wiadomo, kiedy Ukrainie skończą się pieniądze i broń, które są potrzebne do walki z Rosją. Niezależnie od tego, potrzebne jest wsparcie z Europy. - Najgorsze jest to, że Ukraińcy też tego nie wiedzą. Rosjanie liczą, że to nastąpi jak najszybciej, dlatego markują wszelkie próby osiągnięcia porozumienia pokojowego. Mają nadzieję, że przetrzymają tę ostatnią transzę pomocy amerykańskiej dla Ukrainy, a Europejczycy jej nie zastąpią - mówi ekspert.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET