`

11-latek przepadł w podkarpackim lesie. Niewiarygodne wyjaśnienie

2 min. czytania
21.03.2023 12:12
Obserwuj nas na Google

Historię 11-letniego chłopca przekazuje komenda policji z podkarpackiego Raniżowa, skąd malec wyszedł na piątkowy spacer po lesie z ojcem i przepadł - zarówno 11-latek, jak jego ojciec. Chłopiec odnalazł się dopiero w miejscowości Korczowiska, oddalonej od jego domu o ponad 12 kilometrów. Później pojawił się i ojciec.

11-latek przepadł w Podkarpackim lesie. Nagle pojawił się ojciec
fot. NewsLubuski/East News/Zdjęcie ilustracyjne

Z rekonstrukcji wydarzeń policji wynika, że 11-letni chłopiec wyszedł ze swojego domu w Raniżowie wraz z 52-letnim ojcem w piątkowe popołudnie ok. 13.00. Po upływie kilku godzin malec zadzwonił do swojej matki z telefonu ojca i poinformował, że nie wie gdzie jest, a jego ojciec zasnął pijany. Kobieta zaalarmowała policję, przybyły na miejsce patrol rozpytał ją o szczegóły, wtedy okazało się, że pomocnymi informacjami w sprawie dysponuje niewiele starszy, 13-letni brat zaginionego.

11-latek zaginął w podkarpackim lesie. Pijany ojciec zgubił syna

13-latek przekazał, że wie gdzie ojciec zwyczajowo udaje się do lasu, więc razem z policjantami pojechał we wskazane miejsce. Nie było tam jednak żadnego z poszukiwanych. Szczęśliwie 11-latek wciąż pozostawał w zasięgu telefonu ojca, więc podtrzymując chłopaka na linii funkcjonariusze jeździli po lesie i usiłowali namierzyć 11-latka, jednocześnie nawigując go w kierunku wyjścia z lasu i najbliższych zabudowań.

Po przeszło dwóch godzinach chłopiec znalazł wyjście z lasu, kiedy przekazał telefon pierwszemu napotkanemu dorosłemu okazało się, że przemierzył całą drogę dzielącą miejscowości Raniżów i Korczowiska. Patrol policji dojechał do chłopca, a wtedy z lasu wyszedł... ojciec. 52-latek wydmuchał na alkomacie ponad 3 promile alkoholu. W sprawie trwają dalsze czynności, policjanci sprawdzają, czy 11-latek nie został narażony na niebezpieczeństwo - wtedy nieodpowiedzialny ojciec może stanąć przed sądem rodzinnym.

Fot.

RadioZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET