4-latek połknął psychotropy. Nowe informacje ws. przedszkolanek

2 min. czytania
29.05.2025 18:20
Obserwuj nas na Google

Wychowawczynie przedszkolne z Lubina na Dolnym Śląsku odpowiedzą przed sądem za połknięcie psychotropów przez 4-latka. Prokuratura poinformowała, że gotowy jest akt oskarżenia ws. narażenia chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

ambulans
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są ustalenia służb ws. zdarzenia, do którego doszło w przedszkolu w Lubinie. 
  • Co zarzuca się wychowawczyniom przedszkolnym. 
  • Jak kobiety odniosły się do zarzutów. 

Lubin. 4-latek połknął tabletki psychotropowe w przedszkolu

Za narażenie 4-letniego chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu odpowiedzą przed sądem dwie wychowawczynie przedszkolne z Lubina. Chodzi o zdarzenie z sierpnia ub.r. Dziecko połknęło leki psychotropowe na terenie przedszkola.

W czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Liliana Łukasiewicz poinformowała, że gotowy jest już w tej sprawie akt oskarżenia. Dwie wychowawczynie przedszkolne - 43-letnia kobieta pracująca jako pomoc nauczyciela oraz 27-letnia nauczycielka - odpowiedzą za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nieprawidłowy nadzór nad nim.

Redakcja poleca

Zarzuty ws. narażenia 4-latka na utratę zdrowia lub życia

Do zdarzenia doszło pod koniec sierpnia 2024 r., kiedy w jednym z lubińskich przedszkoli dzieci znalazły przy płocie placu zabaw blister z tabletkami psychotropowymi. 4-latek połknął nieustaloną ilość znajdujących się w nim tabletek. Po zobaczeniu blistra w ręku dziecka jedna z przedszkolanek zabrała go i wyrzuciła do śmieci.

Matka odebrała synka z przedszkola po godzinie 16. Jak ustalono w czasie prokuratorskiego śledztwa, chłopiec już wtedy słaniał się na nogach, jednak przedszkolanki nie przekazały matce, że mógł połknąć tabletki. Dziecko trafiło na oddział intensywnej terapii wrocławskiego szpitala i dopiero tam, około godz. 19, lekarze uzyskali z przedszkola informację, że chłopiec mógł zażyć znalezione na podwórku leki.

Przedszkolankom zarzuca się, że nie poinformowały matki chłopca i personelu pogotowia ratunkowego o możliwości zażycia leku przez dziecko. - Brak tych informacji skutkował podejmowaniem przez personel medyczny niepotrzebnych i czasochłonnych czynności oraz badań mających na celu ustalenie przyczyny gwałtowanego pogorszenia się stanu zdrowia chłopca i naraził go na bezpośrednie zagrożenie dla jego życia i zdrowia - powiedziała prok. Łukasiewicz.

Kobiety nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu, odmówiły także złożenia wyjaśnień. Grozi im do 5 lat więzienia.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET