32-letni Dariusz Góral zaginął we wtorek, 26 marca, we Wrocławiu. Mężczyzna od tego czasu nie dawał znaków życia i nie kontaktował się z bliskimi. O zniknięciu mężczyzny poinformowała jego żona, Karolina Góral. Zrozpaczona kobieta apelowała o pomoc w poszukiwaniach.
Dariusz Góral nie żyje. Rodzina zidentyfikowała ciało
W niedzielę z Odry w okolicach bulwaru Dunikowskiego wyłowiono ciało mężczyzny. Zwłoki zauważył jeden z przechodniów i natychmiast zaalarmował służby.
We wtorek w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu odbyła się sekcja zwłok. Najbliższa rodzina Dariusza Górala zidentyfikowała ciało. Dariusz Rajski z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w rozmowie z Onetem mówi, że do śmierci mężczyzny najprawdopodobniej nie przyczyniły się osoby trzecie.
Lekarz stwierdził niewydolność krążeniowo-oddechową wskutek utonięciaTurystka zgwałcona na wakacjach. Ciało znaleziono pod kamieniami
Jak ustaliła ''Gazeta Wyborcza'', Dariusz Góral w nocy z 26 na 27 marca był widziany na wrocławskim rynku i w jednym z klubów ze striptizem. Tam miał samotnie pić drinki. Śledczy zabezpieczyli nagrania z klubowego monitoringu. Pozostałych medialnych informacji nie komentują.
RadioZET.pl/Onet/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET