Kałuża krwi po ataku psa na kobietę. Właściciel był pijany
Pies prowadzony przez pijanego właściciela dotkliwie pogryzł starszą kobietę. Do ataku doszło w niedzielę w Miliczu w województwie dolnośląskim. Kobieta z raną szarpaną nogi trafiła do szpitala.
Spacerująca chodnikiem przy ul. Wojska Polskiego 75-letnia kobieta została zaatakowana przez psa, którego na smyczy prowadził 55-letni mężczyzna. Jak się okazało, jego właściciel był pijany. Miał ponad 2,6 promila alkoholu we krwi.
Sam atak miał wyglądać makabrycznie. Jak relacjonują lokalne media, pies rzucił się na 75-latkę i ugryzł ją w nogę. Na chodniku momentalnie pojawiła się kałuża krwi, a kobieta osunęła się na trawnik. Przechodnie natychmiast wezwali karetkę. Zaatakowana 67-latka trafiła do szpitala z raną szarpaną podudzia.
Biegacz zaatakowany przez psy. „Ciągnęły, każdy w swoją stronę. Krzyczałem z całych sił”Pies zaatakował kobietę. Właściciel zostanie przesłuchany
Właściciel czworonoga nie został zatrzymany, ale zostanie wkrótce przesłuchany. W międzyczasie służby sprawdzają dokumentację medyczną psa.
To, w jakim kierunku będzie prowadzone śledztwo, zależy teraz od charakteru obrażeń ciała kobiety.
Nowe fakty ws. biegacza zaatakowanego przez agresywne psy. Na policję zgłosiła się kobietaRadioZET.pl/gazetawroclawska.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET