Jacek-Saryusz-Wolski ostro o Tusku: Co za szmata
"Co za szmata" miał pomyśleć o Donaldzie Tusku Jacek Saryusz-Wolski, jego konkurent podczas wyborów na przewodniczącego Rady Europejskiej. Po znamiennej porażce 27:1 były polityk PO przerwał milczenie i udzielił wywiadu tygodnikowi "wSieci".
W rozmowie z Piotrem Zarembą europoseł wprost mówi, że Donald Tusk działa na szkodę Polski i kieruje się "prywatnym interesem".
Saryusz-Wolski zapewnia, że nie żałuje decyzji o pojedynku z byłym premierem o fotel w Brukseli. - Rada Europejska nie powinna wybierać przewodniczącego bez wsparcia kraju macierzystego. Sam wspierałem elekcję Donalda Tuska na pierwszą połowę kadencji. Ale po przekroczeniu tej granicy zgodziłem się na propozycję Jarosława Kaczyńskiego - ujawnia. - Szedłem na druty, choć wielu mówiło: „Nie rozumiemy”. […] Chodziło o to, aby rejtanowskim gestem przeciwstawić się biczowaniu Polski oraz by nie było sytuacji, w której Polska nawet nie może zgłosić weta i odciąć się od tej, dla niej nie do zaakceptowania, kandydatury. A był taki zamiar, by przeprowadzić wybór po cichu, okólnikiem, ponad głową Polski - twierdzi w wywiadzie.
Braku poparcia dla swojej kandydatury w Europie nie postrzega w kategoriach porażki. - Mam wrażenie, że ta ułańska szarża coś jednak dała - mówi z przekonaniem.
To także w tym wywiadzie padły bezceremonialne słowa pod adresem przewodniczącego RE. - Byłem na sali plenarnej, kiedy Donald Tusk poparł procedurę Komisji Europejskiej prowadzącą do sankcji przeciw Polsce. Powiedziałem sobie w myślach: „Co za szmata” - powiedział Saryusz-Wolski.
Rząd PiS określa jako asertywny, broniący polskich interesów.
RadioZET.pl/wSieci/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET