Szokujące słowa Jakimowicza. "Kiedy służby graniczne będą mogły w końcu otworzyć ogień?"
Jarosław Jakimowicz, jeden z dyżurnych komentatorów politycznych w TVP Info, zapytał na antenie byłego komisarza policji o to, kiedy służby graniczne będą mogły strzelać do agresywnych osób na granicy. Tłumaczył później, że "dużo osób o tym mówi i o to pyta".
Jarosław Jakimowicz - kiedyś aktor, dziś jeden z dyżurnych ekspertów społeczno-politycznych w telewizji publicznej - był jednym z gości prowadzonego przez Michała Rachonia programu #Jedziemy w TVP Info. Oprócz niego wystąpili w nim jeszcze Jacek Liziniewicz z "Gazety Polskiej" oraz Jacek Wrona, były komisarz policji.
Tematem dyskusji była m.in. sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Przypomnijmy, że od 2 września w 183 miejscowościach w obszarze przygranicznym na terenie województwa podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy, co oznacza m.in. ograniczenie w przemieszczeniu się na tym terenie oraz brak możliwości pracy dziennikarzy na miejscu.
Jakimowicz: kiedy służby graniczne będą mogły otworzyć ogień?
W trakcie odcinka wyemitowano materiał, w którym widać "grupę 50 osób", która kijami i kamieniami miała atakować pograniczników. W pewnym momencie Jakimowicz zwrócił się bezpośrednio do Wrony ("bo Jacek się na tym zna") z pytaniem "kiedy te służby graniczne będą mogły wreszcie otworzyć ogień? Na przykład do tych, którzy atakują?", pozostali jednak szybko zareagowali.
- No daj spokój. Momencik. Oby się nigdy coś takiego nie wydarzyło - wszedł mu w słowo Rachoń. Jakimowicz jednak nie ustępował. - Kiedy prawo przewidzi coś takiego? - pytał, tłumacząc, że "dużo osób o tym mówi i o to pyta". - Ja nie mówię, że tak ma być, ale kiedy? Kiedy? - dopytywał.
- Jest cały szereg działań, które [służby - przyp. red.] mają prawo użyć w stosunku do agresywnych osób, spokojnie. Użycie broni to jest absolutna ostateczność, miejmy nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Jest szereg innych możliwości technicznych, metod technicznych i narzędzi do tego, wiec spokojnie - odpowiedział wywołany do tablicy Wrona.
Mur na granicy z Białorusią. Duda podpisał, Kamiński wyjaśnia
W środę prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o zabezpieczeniu granicy państwowej, która umożliwia rozpoczęcia budowy zapory na granicy z Białorusią. Plany powstania takiego muru zapowiedział i uszczegółowił podczas czwartkowej konferencji prasowej szef MSWiA Mariusz Kamiński.
- My mamy do czynienia z elementem wojny hybrydowej, to reżim białoruski z powodów politycznych, żeby zdestabilizować sytuację w Polsce i UE zdecydował się na wytworzenie sztucznego ruchu migracyjnego na teren naszego kraju. Nasze państwo nie pozwoli na to, żeby przez Polskę wiódł jakikolwiek nielegalny szlak migracyjny do Europy - wyjaśniał.
Jak dodał, zapora będzie liczyła 180 km długości i będzie wyposażona w czujniki ruchu, kamery i drut kolczasty. Oprócz tego przyznał, że rząd rozważa "bardzo mocno profesjonalne zabezpieczenie całej wschodniej granicy naszego kraju". Zaznaczył, że chodzi zarówno o obwód kaliningradzki, jak i granicę z Ukrainą.
RadioZET.pl/Gazeta.pl/Twitter/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET