„Wrogie przejęcie posłów”. Liderka Nowoczesnej komentuje transfer członków partii do PO
Środowy gest wobec Nowoczesnej oznacza, że PO nie ma zamiaru kontynuować Koalicji Obywatelskiej w dotychczasowym kształcie; wrogie przejęcie posłów nie pozwala na stwierdzenie, że ma się koalicję - stwierdziła w czwartek przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
- Koalicja Obywatelska to miała być nowa jakość w polityce. (...) To co się w tej chwili stało, to po prostu PO zmieniła nazwę - oceniła Lubnauer w radiowej Jedynce. Jej zdaniem "największą wadą wczorajszego ruchu jest to, że odbiera wielu Polakom nadzieję".
Lubnauer uspokaja po rozłamie w Nowoczesnej. Będzie zmiana Prezydium Sejmu?Lubnauer odniosła się w ten sposób do decyzji klubu PO, który zmienił w środę nazwę na Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Następnie do tego klubu dołączyło osiem osób: siedmioro dotychczasowych posłów Nowoczesnej: Kamila Gasiuk-Pihowicz, Kornelia Wróblewska, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski, Paweł Kobyliński, Michał Jaros, Marek Sowa, a także Piotr Misiło, który został w ostatni piątek wyrzucony z Nowoczesnej. Oznacza to jednocześnie, że klub Nowoczesnej w Sejmie przestaje istnieć i staje się kołem.
"Ja to nazwałam wrogim przejęciem"
- PO chciała być skuteczna w walce z PiS, a na razie okazała się skuteczna w rozmontowywaniu klubu koalicjanta. Ja to nazwałam wrogim przejęciem, bo chyba można by to tak nazwać - zaznaczyła szefowa Nowoczesnej. Dodała, że jeżeli "budowa dalszych koalicji będzie opierała się na w pewnym stopniu niszczeniu partnerów, to bardzo wielu Polaków nie odnajdzie się wśród wyborców takiej formuły".
Adam Szłapka w Radiu ZET: Gdyby Kamila Gasiuk-Pihowicz odeszła z Nowoczesnej, dla mnie byłby to szokJak oceniła "dołożenie dodatku Koalicja Obywatelska do nazwy Platforma Obywatelska nie spowoduje, żeby była to koalicja, bo do koalicji potrzebni są współkoalicjanci".
- W momencie, w którym ci posłowie wyszli z klubu Nowoczesnej automatycznie przestali być członkami Nowoczesnej, bo tak wynika ze statutu. W związku z tym są osobami niezrzeszonymi, mogą wstąpić do PO w najbliższym czasie - powiedziała Lubnauer.
"Trudno nazwać to czymś, co ma charakter gestu współpracy"
Podkreśliła, że zawsze była zwolenniczką szerokiej koalicji.
- Ale taka koalicja, jeśli ma być szeroka, musi z natury rzeczy być zbudowana na różnicach. A wrogie przejęcie posłów niestety nie buduje atmosfery do tworzenia szerokiej koalicji- powiedziała.
Zjednoczona opozycja deklasuje PiS! Nowy, zaskakujący sondażPierwotnie Koalicja Obywatelska była koalicyjnym komitetem wyborczym utworzonym przez PO i Nowoczesną - później związała się z nim m.in. Inicjatywa Polska - na tegoroczne wybory samorządowe.
- Rozumiem, że wczorajszy gest wobec Nowoczesnej oznacza, że PO nie ma zamiaru kontynuować Koalicji Obywatelskiej w kształcie Koalicji Obywatelskiej. (...) Trudno nazwać to czymś, co ma charakter gestu współpracy. Chyba nikt tego tak nie odbiera. Wrogie przejęcie nie pozwala na stwierdzenie, że ma się koalicję - podkreśliła liderka Nowoczesnej.
RadioZET/PAP/Polskie Radio/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET