Nie żyją 2- i 5-latek. Tragedie w dwóch różnych częściach Polski
2-letni chłopczyk zmarł w czwartek na skutek nagłego zatrzymania krążenia - poinformował w rozmowie z PAP rzecznik prasowy straży pożarnej w Krotoszynie (woj. wielkopolskie) st. kpt. Tomasz Patryas. Do podobnej tragedii doszło w Zawierciu (woj. śląskie), gdzie zmarł 5-letni chłopiec.
Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, do pierwszego zdarzenia doszło w czwartek ok. godz. 10 w jednym z mieszkań przy ul. Ogrodowskiego w Krotoszynie (woj. wielkopolskie).
Otrzymaliśmy zgłoszenie, że u przewlekle chorego chłopca, podłączonego do respiratora doszło do zatrzymania krążenia
Na miejsce dotarły dwa zastępy straży pożarnej oraz karetka pogotowia ratunkowego. - Ratownicy i strażacy prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową, drugi zastęp zabezpieczał lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – powiedział rzecznik. Niestety, pomimo podjętych działań dziecka nie udało się uratować.
Krotoszyn i Zawiercie. Nie żyją 2- i 5-latek
Do podobnej tragedii doszło w jednym z domów w Zawierciu (woj. śląskie). Jak podaje "Dziennik Zachodni", 5-letni chłopiec nagle przestał oddychać. Na miejsce również wezwano służby, w tym helikopter LPR.
Niestety, akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatów, a dziecka nie udało się uratować. Na miejscu jest także prokurator. - Zdarzenie dotyczyło 5-latka z nagłym zatrzymaniem krążenia. Niestety zmarł mimo wysiłków zespołu karetki i LPR - przekazała w rozmowie z "DZ" Justyna Sochacka, rzecznik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET