`

Łódź: co dalej z placem im. Lecha Kaczyńskiego? Zaskakująca decyzja radnych

Redakcja
2 min. czytania
05.01.2018 17:02
Obserwuj nas na Google

Łódzcy radni PO i SLD zdecydowali w piątek na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej o zmianie nazwy placu im. Lecha Kaczyńskiego z powrotem na plac Zwycięstwa. Przeciwni byli samorządowcy PiS.

fot. PAP

W grudniu ub. roku w związku z tzw. ustawą dekomunizacyjną wojewoda łódzki Zbigniew Rau nadał placowi Zwycięstwa (nazwa obowiązywała od 1945 roku) nową nazwę - plac im. Lecha Kaczyńskiego. Decyzja ta wywalała sprzeciw części łódzkich radnych, którzy pod koniec grudnia ub. roku zaskarżyli ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Tomasz Kacprzak (PO) zwracał wówczas uwagę, że placu Zwycięstwa nie można zdekomunizować, bo m.in. w żadnej z opinii Instytutu Pamięci Narodowej nie było zapisane, iż jego nazwa podlega ustawie dekomunizacyjnej. Przypomniał również, że nazwa plac Zwycięstwa została nadana dla uczczenia zwycięskiego zakończenia wojny z faszyzmem hitlerowskim.

Ta aleja na Google Maps nosi już inną nazwę! Dekomunizacja ulic w stolicy rozpoczęta

Ponieważ od niedzieli zaczynają obowiązywać przepisy, według których, aby można było zmienić nazwę nadaną przez wojewodę w ramach dekomunizacji, trzeba mieć jego zgodę, a także opinię szefa IPN, zwołano na piątek nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej. Radni rządzącej w mieście koalicji PO i SLD postanowili przywrócić placowi dawną nazwę. Jednak w uzasadnieniu uchwały zaznaczyli, że chodzi o zwycięstwo w wojnie polsko–bolszewickiej w 1920 roku.

Zdaniem radnych koalicji uchwała jest odpowiedzią na m.in. próbę wykorzystania przez PiS ustawy dekomunizacyjnej do nadawania w każdym dużym mieście nazw związanych z Lechem Kaczyńskim. To także narzucanie siłą przez PiS społeczeństwu "swojej wizji rzeczywistości"; a na to zgody nie ma - argumentowali.

Dobra wiadomość od ministra. Jeśli zdekomunizują Ci ulicę, nie musisz wymieniać dokumentów

Przeciwko zmianie nazwy placu opowiedzieli się samorządowcy PiS, zdaniem których piątkowa uchwała to element walki politycznej prowadzonej przez PO i SLD. Według nich radnym koalicji chodzi o to, aby w Łodzi nie uczcić Lecha Kaczyńskiego. Przypomnieli, że przez rok, można było przeprowadzić wśród mieszkańców konsultacje w sprawie zmiany nazw ulic, ale tego nie zrobiono. Dlatego - ich zdaniem - radni koalicji czekali na decyzję wojewody, aby teraz "wykazać się przed swoim elektoratem".

Uchwała o zmianie nazwy wejdzie w życie dopiero po 14 dniach od opublikowania jej w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego. Wojewoda ma na publikację 30 dni. Może również uchylić uchwałę, jeśli uzna, że nie była ona podjęta zgodnie z prawem.

RadioZET.pl/PAP/KM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET