Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła w marcu śledztwo po interwencji łódzkiej Straży Miejskiej. Stróżów prawa poinformował zapewne jeden z mieszkańców, który słyszał jak oprawcy znęcają się nad psem.
Zarzuty zostały postawione 27-letniej kobiecie i jej rok starszemu partnerowi. Śledczy mają dziś dowody na brutalne znęcanie się pary nad suczką rasy amstaff. Według ustaleń strażnicy miejscy zobaczyli w dniu kontroli zwierzę, które było przetrzymywane w wannie. Suczka była skrajnie zaniedbana, mocno wychudzona. Nie mogła poruszać się o własnych siłach. Na jednej z łap miała stary, nieleczony uraz.
Śledczy ustalili, że zwierzę znajdowało się pod pieczą pary co najmniej od listopada ubiegłego roku. Wtedy to matka podejrzanej, będąca prawną właścicielka zwierzęcia, wyjechała z Polski.
Pies uwięziony w paczkomacie. Zamknęła go tam pijana kobietaProkuratura wniosła o trzymiesięczny areszt dla kobiety. Sąd skrócił go o miesiąc, ale nałożył na parę dozór policyjny. Podejrzani nie przyznali się do znęcania się nad psem. Jak informuje PAP zwierzę trafiło już do kliniki weterynaryjnej. Już na początku leczenia stwierdzono, że zaniedbania miały charakter długotrwały.
Zwierzę było skrajnie zaniedbane, wychudzone oraz niezdolne do poruszania się o własnych siłach, pozbawione dostępu do wody i pokarmu. Na jednej z łap widoczny był stary, nieleczony uraz
Za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem parze podejrzanych grozi 5 lat więzienia, zakaz posiadania zwierząt i opłata nawiązki, nawet do 100 tys. zł.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET