Mata chce zostać prezydentem. Uderzył też w Dudę i Ziobrę
Raper Mata opublikował w sieci w środę wieczorem nagranie, na którym zapowiedział start w wyborach prezydenckich w 2040 r. Jednocześnie ogłosił program wsparcia finansowego m.in. dla ośrodków leczenia uzależnień MONAR i własnej Fundacji 420. Mata personalnie uderzył również w prezydenta Andrzeja Dudę i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.
Mata, czyli Michał Matczak, do tej pory dał się poznać jako twórca muzyki hip-hopowej. Jego dwa dotychczasowe albumy studyjne zajmowały pierwsze miejsca na listach sprzedaży i odsłuchań w serwisach streamingowych. W środę wieczorem opublikował w sieci nagranie, w którym zapowiedział start w wyborach prezydenckich 2040.
Swoje przemówienie zaczął od następujących słów: - Jak zapewne mogliście odczytać z mediów publicznych, grozi mi do 11 lat pozbawienia wolności. Trzy za posiadanie 1,5 g marihuany oraz 8 za śpiewanie na drewnianej łódce w stronę ludzi na kamiennych schodach. Nikt nigdy nie nazywał tego imprezą masową, aż do momentu, w którym to jednym głosem 30 tys. osób krzyknęło j**ac Telewizję Polska, przypadek, polityczna gra, a może proces na pokaz?
Mata wchodzi do polityki? "Będę ubiegał się urząd prezydenta"
Odniósł się do dwóch spraw karnych, które toczą się przeciwko niemu w prokuraturach. 27 stycznia 2022 został zatrzymany przez policję za posiadanie 1,5 grama marihuany. Pięć miesięcy później usłyszał zarzuty w tej sprawie. Z kolei 7 czerwca wszczęto sprawę o zorganizowanie imprezy masowej bez zezwolenia. Chodziło o spontaniczny koncert dla fanów Maty na warszawskich bulwarach.
Dodał, że "to wszystko po to, żeby wrócić do was jeszcze silniejszym". - A następnie wyzwać na pojedynek w bułgarskie martwe ciągi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, a następnie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Zamiast #FREEMATA piszcie #MATA2040. Oficjalnie rozpoczynam kampanię na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w 2040 r. Już teraz, bo młodzi ludzie często przewyższają kompetencjami starszą generację. Podam przykład. Ja już teraz znam cztery języki, a Andrzej tylko dwa, z czego jeden wątpliwie. Ja chcę zdepenalizować marihuanę, a Andrzej Duda ułaskawia mefedroniarzy — dodał.
Raper zapowiedział również donacje na różne cele społeczne, w tym milion złotych na strat-upy. - Z tego miejsca przeznaczam milion złotych na serię startupów, do których o dofinansowanie może ubiegać się każdy poniżej 25. roku życia (...) 420 tys. na rzecz Fundacji 420. Z tych pieniędzy powstanie płyta fundacji, zostaną opłacone badania opinii publicznej na temat idei fundacji, ale przede wszystkim zostaną opłacone kampanie edukacyjne na temat marihuany. [...] Drugie 420 tys. przeznaczam na organizację MONAR, która jako jedna z niewielu organizacji w Polsce zajmuje się profilaktyką i leczeniem uzależnień. Pamiętajcie, żeby uważać z używkami, bo mogą was zmieść z planszy — tłumaczył.
Nagranie zakończył informacje, że podczas jego najnowszej trasy koncertowej będą zbierane podpisy pod poparciem jego kandydatury prezydenckiej. Zgodnie z Konstytucją RP o urząd prezydenta może się ubiegać osoba powyżej 35. roku życia.
RadioZET.pl/Onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET