Maturzyści przepisali te same błędy. OKE unieważniła egzamin
Matura 2018 to już przeszłość. Świadectwo dojrzałości uzyskało 79,7 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Okazuje się, że OKE unieważniła w siedmiu przypadkach egzamin z chemii na poziomie rozszerzonym. Powód? Maturzyści mieli ściągać!
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak podaje radomski oddział „Gazety Wyborczej”, sprawa unieważnienia egzaminu maturalnego dotyczy Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Policealnych w Siennie w powiecie lipskim, w województwie mazowieckim.
Dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie stwierdziła, że egzaminatorzy oceniający prace maturalne z chemii na poziomie rozszerzonym dopatrzyli się „symptomów niesamodzielności”. Chodzi o siedem arkuszy egzaminacyjnych. – Mówiąc wprost: pojawiły się w nich te same błędy, co oznaczałoby, że maturzyści ściągali i powielili błędy – wyjaśniła w rozmowie z „GW” Anna Frenkiel.
Matura 2018. Unieważniony egzamin
O sprawie zostali już poinformowani maturzyści z Sienna. Część z nich złożyła wniosek o udostępnienie dokumentacji. Absolwentom Zespołu Szkół przedstawiono powody unieważnienia egzaminu. Maturzyści nie złożyli odwołania od decyzji OKE do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. – Uważam więc, że pogodzili się i uznają, że nasza decyzja była słuszna – dodała dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.
Jeden uczeń pisał w Polsce maturę z języka łemkowskiegoDo egzaminu maturalnego przystąpiło w maju tego roku około 247 tys. tegorocznych absolwentów liceów i techników. Musieli obowiązkowo przystąpić do trzech egzaminów pisemnych: z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego (obligatoryjne są na poziomie podstawowym; chętni mogą je zdawać także na rozszerzonym) oraz dwóch ustnych: z polskiego i języka obcego. Abiturienci musieli też obowiązkowo przystąpić do jednego pisemnego egzaminu z przedmiotu do wyboru; chętni mogli przystąpić jeszcze do pięciu takich egzaminów.
Aby zdać maturę, trzeba uzyskać z przedmiotów obowiązkowych co najmniej 30 proc. punktów możliwych do zdobycia. W przypadku przedmiotów do wyboru nie ma progu zaliczeniowego.
Maturzysta, który nie zdał jednego obowiązkowego egzaminu, ma prawo do poprawki w sierpniu. Wyniki uzyskane na maturze są podstawą przy rekrutacji na studia.
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET