NIK prześwietla finanse MON i znajduje nieprawidłowości. W sprawę zamieszany Misiewicz
Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się nieprawidłowości w finansach Ministerstwa Obrony Narodowej. Za naruszeniem dyscypliny finansów stoi były szef gabinetu politycznego ministra i były rzecznik resortu Bartłomiej Misiewicz. NIK skierowała zawiadomienie do Głównego Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.
NIK, która prowadziła kontrolę budżetową za zeszły rok, trafiła na dwie umowy podpisane przez Bartłomieja Misiewicza. Pisma te dotyczyły produkcji i emisji spotu reklamowego pod tytułem "MON Bezpieczeństwo" i opiewały na łączną kwotę ponad 650 tysięcy złotych.
- Tych wydatków nie było wówczas w planie finansowym resortu. Plan zmieniono dopiero po zawarciu umów - mówi Zbigniew Matwiej z Najwyższej Izby Kontroli.
- Podpisanie takich umów bez wcześniejszego ujęcia ich w planie finansowym wyczerpuje znamiona naruszenia dyscypliny finansów publicznych - dodaje.
Znów głośno o Misiewiczu. Macierewicz na nim nie oszczędzał, na benzynę wydawał więcej niż wynosi średnia krajowaO Misiewiczu niedawno znów było głośno, kiedy okazało się, że służbową limuzyną wyjeździł w zeszłym roku 95 tysięcy km zużywając paliwo za 57,5 tysiąca zł.
RadioZET.pl/MSo/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET