Alarmy bombowe w kilku szkołach. Na miejscu pirotechnicy z psami
W poniedziałek przed południem poinformowano o podłożeniu ładunków wybuchowych w jednej ze szkół w Nowej Soli w województwie lubuskim. W związku z alarmem ewakuowano część nowosolskich placówek.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Na terenach szkół w Nowej Soli pracują pirotechnicy z psami przeszkolonymi do wykrywania materiałów wybuchowych. Z ustaleń lokalnego portalu nowasol.naszemiasto.pl wynika, że informacje o podłożonej bombie były bardzo nieprecyzyjne. Mimo że nie wiadomo było, w której z nowosolskich szkół może być zagrożenie, powiadomiono służby. Łącznie ewakuowano 2800 osób z kilku placówek.
Po godzinie 13 sierż. szt. Renata Dąbrowicz-Kozłowska z nowosolskiej policji podała, że na miejscu trwają czynności operacyjne.
Alarm bombowy w Nowej Soli. Za wszystkim stali uczniowie
Jeszcze tego samego dnia po południu policjanci dotarli do dwóch 15-latków, którzy prawdopodobnie zadzwonili na numer alarmowy i podali fałszywą informację o bombie. "Nieodpowiedzialne zachowanie nastolatków spowodowało zaangażowanie ogromnych sił służb ratunkowych, które w tym czasie mogły nieść pomoc innym osobom. Policjanci będą wyjaśniać wszystkie okoliczności tej sytuacji - mówi sierż. szt. Renata Dąbrowicz-Kozłowska.
Sprawą nastolatków zajmie się sąd dla nieletnich.
Zgłoszenie o podłożeniu ładunków wybuchowych w sklepach BiedronkiRadioZET.pl/nowasol.naszemiasto.pl/KPP Nowa Sól/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET