Podpalił kamienicę, bo nie otworzyła mu siostra. 25 lat więzienia dla piromana
Sąd w Opolu nie miał litości uznając winę 33-letniego Rafała W., który w listopadzie ubiegłego roku podpalił jedną z kamienic w Prudniku. Na skutek pożaru zginęła jedna osoba, dwie zostały ciężko ranne. Wyrok 25 lat więzienia jest nieprawomocny.
Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku
Podpalenia – jak podaje Nto.pl – dokonano nad ranem, 2 listopada, przy ulicy Szkolnej w Prudniku. Wcześniej Rafał W. udał się wraz ze swoim ojcem na grób mamy, gdzie do nocy spożywali alkohol.
Po libacji na cmentarzu udali się do siostry Rafała W. Gdy okazało się, że jej nie ma, pijany mężczyzna rozlał substancję łatwopalną i podpalił stojącą przed drzwiami szafkę. Znajdowały się w niej denaturat i farby.
Tramwaj stanął w ogniu. 24-letni motorniczy okrzyknięty bohateremPodpalacz szybko wybiegł z kamienicy. Pożar zauważono ok. 5 nad ranem. W samym budynku rozgrywały się dantejskie sceny. Jedna osoba nie przeżyła pożaru, kolejne zostały mocno poparzone. Inny z lokatorów miał wyskoczyć z trzeciego piętra.
Siedem osób, w tym pięcioro dzieci, zginęło w pożarze domu pod Jarosławiem
Oskarżony przyznał się do wzniecenia pożaru. Zapewnił śledczym, że… nie chciał komukolwiek wyrządzić krzywdy.
Sąd nie dał wiary tym ustaleniom. Ogłosił wyrok bez żadnej taryfy ulgowej uznając W. za szczególnie niebezpiecznego dla społeczeństwa. Skazany ma odsiedzieć 25 lat w więzieniu, a do tego podsądny ma zapłacić 200 tysięcy złotych pokrzywdzonym tytułem zadośćuczynienia.
Skazany został również ojciec podpalacza. Wiedząc o tym, że syn podpalił kamienicę, nie zrobił nic by ratować lokatorów. Za bierność ma odsiedzieć dwa lata w więzieniu.
Oba wyroki są nieprawomocne.
RadioZET.pl/PAP/Nto.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET