Rolnicy oburzeni słowami Ardanowskiego: To cham i prostak. Nigdy nie powinien być ministrem
Zakończył się protest rolników w Warszawie. Na pl. Zawiszy zebrało się kilkuset rolników z ruchu AGROunia. Wcześniej protest w ostrych słowach skrytykował minister Ardanowski.
Dlaczego rolników było tak niewielu? Lider AGROunii Michał Kołodziejczak tłumaczy, że było ich „maksymalnie najmniej, żeby pokazać odcięcie rolników od życia”.
Najpierw przez 4 godziny blokowali plac, później przeszli na Rondo Dmowskiego, skąd spontanicznie skierowali się przed Sejm i Ministerstwo Rolnictwa.
W stolicy wyły syreny symbolizujące „krzyk rozpaczy polskiego rolnika”. Jak mówili zgromadzeni, nie chcą pieniędzy, ale ustaw, które umożliwią im normalne funkcjonowanie.
Wśród postulatów, które wymieniają rolnicy są m.in. znakowanie żywności w sklepach flagami pochodzenia oraz zapis gwarantujący, że co najmniej połowa produktów w sklepach będzie pochodziła z Polski.
Rolnicy kontra minister Ardanowski
Postulatów jest tyle, że się już gubię. To szukanie pretekstu, żeby zaistnieć. (…) Odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami protestujących, z przykrością muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną
Rolnicy są oburzeni słowami ministra. „To cham i prostak. To człowiek, który nigdy nie powinien być ministrem" – powiedział podczas protestu lider AGROunii Michał Kołodziejczak. Jak dodał, rolnicy nie odpuszczą.
Były radny PiS, hodowca ziemniaków i lider protestu rolników. Kim jest Michał Kołodziejczak?RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET