Obserwuj w Google News

Rzecznik Praw Dziecka apeluje do MEN. Chodzi o zbyt napięty program nauczania

Redakcja
1 min. czytania
02.11.2017 13:13

Rzecznik Praw Dziecka interweniuje w sprawie siódmo- i ósmoklasistów, których najbardziej dotknęła reforma edukacji. Muszą oni bowiem nadrabiać nierówności programowe, co oznacza, że spędzają nawet 40 godzin tygodniowo na nauce w szkole i po niej.

Szkoła|undefined
fot. Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

- To zdecydowanie za dużo, odbija się to na zdrowiu i psychice uczniów - alarmuje Marek Michalak. Lawinę uwag od rodziców i dzieci przekazał ministerstwu edukacji.

Na razie nie ma jednak ze strony resortu żadnego konkretnego odzewu. Minister Anna Zalewska zapowiedziała jedynie, że przeanalizuje sytuację. A jest co analizować, bo 13-, 14-latki otrzymały w nowej podstawie programowej wymagania, do których muszą uzupełnić materiał - to, co było wcześniej do nauczenia w trzy lata, muszą zrealizować w ciągu dwóch.

Nauczycielka poprosiła o przyniesienie kleju na lekcje. Odpowiedź matki wywołała burzę

- To się przekłada na ogromną ilość pracy domowej i większe obłożenie tej pracy własnej, a młodzi ludzie mówią: "nie dajemy rady" - zwraca uwagę Michalak. 

W siódmej klasie dzieci mają 32 godziny lekcyjne, a oprócz tego religię albo etykę oraz wychowanie do życia w rodzinie. W dwujęzycznych klasach zajęć jest jeszcze więcej.

RadioZET.pl/AJ/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET