Skecz Neo-Nówki na ustach całej Polski. Kabareciarze: Jesteśmy oszukiwani i podzieleni
Skecz kabaretu Neo-Nówka zaprezentowany na festiwalu w Koszalinie wywołał sporo kontrowersji. Członkowie grupy uderzyli w PiS i jego wyborców. Teraz zabrali głos podczas spotkania Akademii Sztuk Przepięknych na Pol'and'Rock Festival. - Przesłanie tego skeczu jest proste: nie dajmy się podzielić. Niech wasze wigilie nie wyglądają, jak ta ze skeczu - powiedzieli. Nie szczędzili też gorzkich słów pod adresem Telewizji Publicznej.
Bohaterami skeczu są ojciec i syn, którzy rozmawiają o spadku po dziadku. W pewnym momencie rozmowa schodzi na tematy polityczne.
"Jesteś taki pożyteczny idiota. Oni ciebie w ciula robią, a ty się po prostu dajesz. A oni się bawią! Kasę wywalają na lewo. 70 mln wywalili na wybory kopertowe. 2 mld idzie na tępą propagandę w TVP. Do tego Ostrołęka, CPK, Turów i inne przewałki. Wiesz, ile za te miliony można byłoby dzieci wyleczyć? A my jak te łosie zbieramy na akcjach charytatywnych, a rząd ma to wszystko w d*pie" - słyszymy.
Burza po politycznym skeczu Neo-Nówki. "Tak źle nie było wcześniej"
Skecz Neo-Nówki podzielił Polaków. Jedni określili go jako "dno" i "rozrywkę dla prymitywów". Inni twierdzili, że to "prawdziwy obraz" wyborców partii rządzącej. "Wiemy, że nie wszyscy zrozumieją przesłanie tego skeczu i wywoła on skrajne emocje. Jednak nie możemy udawać, że nic się nie dzieje" - komentowali na Facebooku członkowie grupy.
Kabareciarze zostali zapytani o swój występ także podczas spotkania Akademii Sztuk Przepięknych na Pol'and'Rock Festival.
– Jak tak dalej pójdzie, to rząd odwoła Wigilię. Specustawa będzie, jedna noc i nie będzie Wigilii – mówił reporter Onetu Karol Kosiorowski.
– Fajnie by było, jakby się rząd sam odwołał – odpowiedział Radosław Bielecki.
– Pokazaliśmy to, co dzieje się w naszym kraju […] To nasze zadanie, to zrobiliśmy, pokazaliśmy prawdę – wtórował mu Roman Żurek.
Bielecki dodał, że w poprzednich latach grupa robiła skecze o poprzedniej władzy i "jakoś nikt tego nie zauważył". - Teraz jest jakieś takie… nie wiadomo co. To był mocny przekaz, ale stwierdziliśmy, że w tym momencie nie można już inaczej zrobić. Jesteśmy tak oszukiwani i podzieleni, że naszym zadaniem jest powiedzieć głośno, co o tym myślimy. To zadanie kabaretu – podsumował.
Według Żurka z kolei "nie jest to skecz, który ma atakować tylko jedną ze stron politycznych". - To ma być przekaz dla całej klasy politycznej, że jesteśmy podzieleni jako ludzie – ocenił.
Co Neo-Nówka chciała osiągnąć swoim głośnym występem? – Tak źle nie było wcześniej. Przesłanie tego skeczu jest proste: nie dajmy się podzielić. Niech wasze wigilie nie wyglądają, jak ta ze skeczu – zaznaczył Michał Gawliński.
Zobacz także: Skecz Neo-Nówki wywoła burzę w sieci. Na żarty grupy zareagował rzecznik PiS
Neo-Nówka o TVP. "Tego nie da się oglądać"
Dostało się też Telewizji Publicznej. Członkowie kabaretu powiedzieli, że od pewnego czasu nie są już zapraszani na festiwal do Opola. - Pan Jacek Kurski powiedział jasno, że w jego telewizji nie ma miejsca na rechot, więc nie ma nas tam. Z całym szacunkiem, ale wolelibyśmy tam nie być – cytuje Neo-Nówkę Onet.
Roman Żurek dodał z kolei, że podczas występu być może "wszystko wyglądałoby fajnie", ale później grupa nie poznałaby swojego skeczu "już po montażu".
– Jeżeli ktoś ci narzuca, jak masz żyć, z kim, co masz robić, to w końcu będzie to budziło zdenerwowanie i podział. To się dzieje w tym kraju […] Jak masz taką tubę propagandową za 2 mld zł i to dociera do ludzi, którzy mogą nie mieć dostępu do innych mediów… tego się nie da oglądać. To jest taka propaganda i to ma wpływ, dlatego tak jesteśmy podzieleni – podsumowali goście Pol'and'Rock Festival.
RadioZET.pl/Onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET