Dlaczego policja wywozi strajkujących poza stolicę? Wąsik: brakuje izb zatrzymań
Dlaczego wywozi zatrzymane w trakcie Strajku Kobiet osoby na komisariaty znajdujące się kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy? To pytanie padło w kierunku wiceministra Macieja Wąsika podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Wąsik pytany był o praktykę, którą stosują w trakcie Strajku Kobiet funkcjonariusze policji. Policja wyciąga z tłumu demonstrujących i wywozi ich na komisariaty znajdujące się często kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, np. do Legionowa, Grodziska Mazowieckiego i Mińska Mazowieckiego. Dotyczy to nawet nieletnich protestujących. Organizatorzy strajku oraz jego uczestnicy mówią jasno: to represje, mające na celu stłumić protesty. Tego samego zdania są opozycyjni parlamentarzyści, aktywiści, a także działacze fundacji zajmujących się prawami człowieka.
Pytany o tego typu działanie policji na wtorkowym briefingu, wiceszef MSWiA Maciej Wąsik odparł: - Powiem tylko, że obostrzenia covidowe dotyczą także komisariatów i w wielu sytuacjach, kiedy tych zatrzymań jest więcej, po prostu brakuje policyjnych izb zatrzymań – stwierdził.
Dlaczego policja wywozi strajkujących poza Warszawę? Wąsik: brakuje izb zatrzymań
Z raportu działającego w Biurze RPO Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wynika, że przewożenie osób zatrzymanych w Warszawie do jednostek policji w innych miejscowościach stanowi "niespotykaną dotychczas na taką skalę praktykę". "Część osób przewieziona została z Warszawy m.in. do Legionowa, Grodziska Mazowieckiego, Piaseczna, Pułtuska, czy oddalonej o ok. 130 km od stolicy Ostrołęki" - wskazywał RPO. Podkreślił jednocześnie, że nie da się tego wytłumaczyć brakiem miejsc w Warszawie. Raport został opracowany na podstawie rozmów z zatrzymanymi po demonstracjach w okresie od października do grudnia ubiegłego roku.
Protesty odbywają się w całym kraju od października 2020 r. Masowe strajki spowodowane są wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, który orzekł, że aborcja z powodu ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub takiego, które nawet zagraża jego życiu jest "niezgodna z konstytucją."
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/TVN24/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET