Taśmy Kaczyńskiego. Beata Mazurek publikuje mema z prezesem PiS [ZDJĘCIE]

Redakcja
2 min. czytania
29.01.2019 19:59
Obserwuj nas na Google

"Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek tzw. ''taśmy Kaczyńskiego''. Stenogram nagrania rozmowy prezesa PiS z austriackim biznesmenem wywołał ogromne zainteresowanie wśród użytkowników Twittera. Beata Mazurek opublikowała na swoim koncie zdjęcie Kaczyńskiego z kotem. 

Beata Mazurek i Jarosław Kaczyński |undefined
fot. S.Kowalczuk/EastNews

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława  Kaczyński ego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Ujawniona rozmowa odbyła się 27 lipca 2018 r. w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Wzięli w niej udział Jarosław Kaczyński, jego brat cioteczny Grzegorz Tomaszewski, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, powiązany rodzinnie z prezesem PiS i jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie rolę tłumaczki.

Taśmy Kaczyńskiego. Beata Mazurek publikuje mema 

Taśmy Kaczyńskiego, które według Tomasza Lisa i Romana Giertycha miały uderzyć w prezesa PiS, zdaniem wielu dziennikarzy i publicystów okazały się "niewypałem". Według Beaty Mazurek, ujawnione przez "GW" rozmowy pokazują, że Jarosław Kaczyński jest człowiekiem absolutnie uczciwym. Dodatkowo rzeczniczka PiS opublikowała na Twitterze mema z Jarosławem Kaczyńskim i kotem, podpisując go hasztagiem #JaCieNieMoge. 

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:  Taśmy Kaczyńskiego i spółka Srebrna. Tłumaczymy sprawę krok po kroku

W nagranej rozmowie Birgfellner m.in. przekonuje Jarosława Kaczyńskiego, że "nie jest oszustem" i przedstawia dokumenty potwierdzające wykonane przez niego prace. Prezes PiS potwierdza, że plan inwestycji został wstrzymany. - Wszystko wiem, przecież ja nie chcę nikogo oszukiwać. Ja wiem, że to wszystko było robione dla nas. Ja bym chciał zapłacić, tylko muszą być do tego podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało, znaczy, jaka firma za to bierze - mówił Kaczyński cytowany przez "Wyborczą".

Prezes PiS proponuje też Austriakowi, aby wystąpił o zapłatę do sądu. - Według mnie to najprostsza droga, żeby tę sprawę załatwić. Ja wtedy będę mógł być może jakoś w tej sytuacji przekonać zarząd do tego, żeby poszli na ugodę (...). Jeżeli chodzi o mnie, to spokojnie mogę zeznać przed sądem, że tak, to było robione dla spółki Srebrna - mówi prezes PiS.

Kaczyński odnosi się też w rozmowie do działań władz stolicy, które nie chcą wydać odpowiednich dokumentów umożliwiających budowę wieżowców. - Tamci nielegalnie nam to uniemożliwiają. I w związku z tym nie mamy innego wyjścia, jak to załatwić, ponieważ jesteśmy uczciwi i chcemy załatwić sprawy finansowe - podkreśla prezes PiS, nakłaniając Austriaka do złożenia pozwu przeciw Srebrnej. Kaczyński informuje też, że sam rozważa wystąpienie z pozwem przeciw stołecznemu ratuszowi i politykom PO, którzy "odgrażali się, że nigdy nie pozwolą" na budowę.

RadioZET.pl/PAP/Twitter/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET