Przesłuchanie Geralda Birgfellnera. Austriacki biznesmen stawił się w prokuraturze
O 12:00 w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie rozpoczęło się przesłuchanie austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. To właśnie Austriak jest autorem nagrań rozmów m.in. z Jarosławem Kaczyńskim, które później ujawniła „Gazeta Wyborcza”.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Przesłuchanie ma związek z nagranymi przez Birgfellnera rozmowami m.in. z Jarosławem Kaczyńskim, które ujawniła pod koniec stycznia „Gazeta Wyborcza”.
W prokuraturze pojawił się ze swoimi pełnomocnikami mec. Romanem Giertychem i mec. Jackiem Duboisem, którzy wcześniej zawiadomili prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS. Austriak twierdzi, że mimo wystawienia faktur nie otrzymał zapłaty za prace związane z przygotowaniem budowy biurowca przy ul. Srebrnej.
Taśmy Kaczyńskiego. Prokuratura prowadzi czynnościBirgfellner jest przesłuchiwany w charakterze świadka.
przesłuchanie Birgfellnera„Taśmy Kaczyńskiego”
Pierwsza opublikowana przez „GW” rozmowa dotyczyła planów budowy w Warszawie dwóch 190-metrowych wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Budowa, jak podawała „Wyborcza”, miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA w wysokości do 300 mln euro (1,3 mld zł).
W biurowcu miałyby się mieścić m.in. apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. Gazeta informowała, że Jarosław Kaczyński wielokrotnie spotykał się w centrali partii z austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna zbudować biurowiec.
Jarosław Kaczyński o taśmach „Gazety Wyborczej”: to nawet nie jest kapiszonW miniony czwartek ujawniła fakturę z czerwca 2018 roku, którą wystawiła spółka Nuneaton, powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy. Jak podała „GW”, w sumie z podatkiem VAT austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej 1 mln 580 tys. Dziennik podkreślił, że jest to jedna z czterech faktur, którą miał wystawić Birgfellner.
Rzeczniczka PiS Beata Mazurek oceniła jednak, że opublikowana faktura nie jest podstawą do dokonania płatności, bo nie wiadomo, o co w niej chodzi.
– Taką fakturę każdy może wystawić każdemu – powiedziała.
Natomiast prezes spółki Srebrna Małgorzata Kujda w specjalnym oświadczeniu podkreśliła, że opublikowana przez media faktura nie została doręczona spółce Srebrna i nie była księgowana. Kujda dodała, że spółka kwestionuje jakiekolwiek roszczenia ze strony pana Birgfellnera.
RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET