Tomasz Lis w szpitalu. "Podobno już żyję"

2 min. czytania
13.10.2022 10:18
Obserwuj nas na Google

Tomasz Lis, były naczelny tygodnika "Newsweek", poinformował w mediach społecznościowych, że miał udar. To kolejny udar w życiu dziennikarza. W niedzielę Lis przebiegł maraton w Chicago.

Tomasz Lis
fot. Twitter/Tomasz Lis

"Miałem udar. Jestem na erce udarowej jednego z warszawskich szpitali. Podobno już żyję, choć w nocy nie było to takiej pewne. Co dalej - zdecydują lekarze. Wszystkich pozdrawiam" - napisał na Twitterze w czwartek  Tomasz Lis i zamieścił zdjęcie ze szpitalnego łóżka. To czwarty udar, jaki przeszedł dziennikarz.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:  Wtórny udar mózgu: przyczyny udaru po udarze

Tomasz Lis jest w szpitalu. Miał kolejny udar

W ostatnią niedzielę Tomasz Lis przebiegł maraton w Chicago i tym samym ukończył World Marathon Majors, czyli sześć największych maratonów na świecie, które odbyły się w Tokio, Chicago, Berlinie, Londynie, Nowym Jorku i Bostonie. Tylko 70 Polaków zdołało tego dokonać. Lis przyznał, że ze względu na ciężkie choroby, jakie przeszedł, nie mógł się forsować w czasie maratonu.

Redakcja poleca

"Gdy biegłem swój rekordowy maraton tętno nie spadało mi poniżej 200 uderzeń na minutę. Dziś zgodnie z rozkazami lekarzy pilnowałem, by nie przekraczało 170. Przypomina to trochę bieganie na zaciągniętym hamulcu, ale jednak warto wpaść na matę maratonu, a nie jednocześnie życia" - napisał po ukończeniu biegu w niedzielę.

Ostatni, rozległy udar, Tomasz Lis przeszedł w 2019 r. Pozostawił po sobie ślad w postaci zaburzeń mowy. Jak przyznaje dziennikarz, rokowania nie były wówczas dobre. "6 największych maratonów świata na rozkładzie. A prawie trzy lata temu usłyszałem, że być może o życiu na wózku będę mógł pomarzyć" - napisał dziennikarz po ostatnim maratonie.

Radiozet.pl/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET