`

Coraz gorzej z tygrysem z Poznania. "Jego szanse są minimalne"

2 min. czytania
20.11.2019 14:25
Obserwuj nas na Google

Jeden z tygrysów ocalonych przez zoo w Poznaniu jest w ciężkim stanie. W nocy przeszedł operację, a jego szanse pracownicy ogrodu oceniają jako "minimalne". W międzyczasie pracownicy zoo Canpol w Człuchowie przekazali, że przebywające tam tygrysy noszą ślady bicia.

Tygrys z Poznania w coraz gorszym stanie. Te w Człuchowie mają ślady bicia
fot. Zoo Poznań

Tygrysy już wkrótce opuszczą zoo w Poznaniu i ruszą w drogę do azylu w Hiszpanii. Dwa z nich zostaną, bo ich stan na podróż nie pozwala. "Z Goghiem jest bardzo źle, walczymy z całych sił. Prognozy są złe" – przekazywał poznański ogród we wtorek. W środę poinformowano, że w nocy jego stan poważnie się pogorszył, a Gogh przeszedł operację. Lekarze musieli udrożnić jego przewód pokarmowy.

Jego szanse są minimalne, organizm wyniszczony straszliwie. Nie jestem w stanie opisać cierpienia, którego to zwierzę doświadczyło, przed i w trakcie transportu

- przekazała Ewa Zgrabczyńska, dyrektor ogrodu. „Przeganiamy śmierć. Ale jeśli przegramy, […] czuwamy, żeby Gogh nie cierpiał jak pierwszy” – powiedziała Zgrabczyńska, odnosząc się do śmierci tygrysa, który padł podczas transportu.

Gogh walczy, Kan go przywołuje! Jesteśmy świadkami nie tyko heroicznej walki ze śmiercią, ale drugi tygrys, towarzysz transportu śmierci z sąsiedniej klatki, nawołuje Gogha! Przyjacielsko, ale stanowczo. Łzy nam płyną ciurkiem. Gogh podnosi głowę, cały czas ma szansę

- relacjonowali w środę przed południem pracownicy poznańskiego ogrodu, licząc, że zwierzę uda się uratować.

Oprócz Gogha to właśnie Khan ma zostać w zoo w Poznaniu. Ten tygrys ma z kolei poważne problemy ortopedyczne. „Ma bardzo poranione łapy i bardzo zakrwawiony kotnik. Ma tak zdarte łapy, że one się ciągle nie zagoiły. Dlatego cały jego kotnik, kiedy chodzi jest pokrwawiony i to straszliwie wygląda” - tłumaczyła rzeczniczka poznańskiego zoo Małgorzata Chodyła.

Tygrys z Poznania wciąż walczy o życie. Jest nadzieja, Gogh „zjadł rosołek”

Pozostałych pięć tygrysów, które zostały przyjęte przez zoo w Poznaniu, Softi, Merida Waleczna, Aqua, Toth i Samson, zostały już zakwalifikowane do transportu. W podróż wyruszą najwcześniej w niedzielę.

Tygrysy wyjeżdżają z Polski, ale nie wszystkie. „Z Goghiem jest bardzo źle”

W Polsce na razie zostaną też dwa tygrysy, które z granicy polsko-białoruskiej trafiły do zoo Canpol w Człuchowie, Feniks i Maximus. Choć wydaje się, że ich stan znacznie się poprawił, pracownicy zoo przekazali, że zauważyli na ciele zwierząt liczne ślady bicia.

 

Fot. Facebook Canpol Odejewski

Śledztwo w sprawie tygrysów prowadzi prokuratura w Lublinie. Zarzuty usłyszały trzy osoby, a dotyczą one znęcania się nad zwierzętami. Badana jest też kwestia zachowania na granicy polskich służb.

Tygrysy znów zagrożone. Rosjanie chcą je odzyskać?

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET