`

Anna Maria Anders o ustawie o IPN: sytuacja jest tragiczna

Redakcja
2 min. czytania
01.02.2018 10:42
Obserwuj nas na Google

Senat w nocy bez poprawek uchwalił nowelę ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Nie obyło się jednak bez głosów krytycznych. Nie tylko ze strony opozycji. 

fot. Andrzej Hulimka/REPORTER/East News

Nowelizacja ustawy wprowadza m.in. kary za przypisywanie odpowiedzialności narodowi lub państwu polskiemu za zbrodnie II wojny światowej oraz za używanie sformułowań takich jak „polskie obozy koncentracyjne”.

Gowin: zostaliśmy uwikłani w duży konflikt międzynarodowy

Nocna debata w Senacie należała do tych burzliwych. Swoje wątpliwości wyraziła także związana z PiS Anna Maria Anders. 

— Mnie to dziwi, że nikt jakoś nie zrozumiał tego, że wprowadzenie tej ustawy do Sejmu dzień przed rocznicą dotyczącą Holokaustu spowoduje taką burzę, jaką spowodowało. Bo to jest normalne [...] a mogliśmy to przegłosować dwa, trzy tygodnie później. A teraz to jest tragiczna, absolutnie tragiczna sytuacja międzynarodowa. Ona jest nie tylko w Polsce, ona jest nie tylko w Izraelu, ona jest w Kongresie amerykańskim, a my wczoraj, czy przedwczoraj błagaliśmy, żeby to w ogóle do Senatu nie przeszło. Tak, że ja uważam po prostu, że to było niepotrzebne — mówiła córka Władysława Andersa. 

Nie było zaskoczenia. Senat uchwalił ustawę o IPN

Ustawy bronił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. 

Tłumaczył, że przepisy noweli o IPN są potrzebne ze względu na słabość dotychczasowej polskiej polityki historycznej. Przekonywał, że nowe przepisy ograniczą pojawiające się na świecie sformułowania np. „o polskich obozach śmierci”. Jak mówił, są one używane na świecie coraz częściej, przypisując Polsce odpowiedzialność za Holokaust.

Wiceminister sprawiedliwości odniósł się m.in. do pytania o stosunki dyplomatyczne Polski z Izraelem. „Chcę podkreślić, że one są objęte wyjątkową troską. Naprawdę bardzo nam zależy na tym, żeby te stosunki były dobre” — podkreślił Jaki.

RadioZET.pl/PAP/KM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET