Morawiecki o Banasiu jako pomocniku PO. "Belzebuba przywitalibyście jak brata"
Dużo się mówi, że jest w Platformie kryzys przywództwa. Ale nie sądziłem, że przywołacie na pomoc Mariana Banasia. Jakby sam Belzebub wystąpił przeciwko nam, to byście go przywitali jak brata - powiedział w środę w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. Posłowie zajęli się w środę wieczorem wnioskami KO o odwołanie trzech ministrów, złożonymi po raporcie NIK ws. wyborów kopertowych.
Koalicja Obywatelska złożyła wnioski o odwołanie ministrów Jacka Sasina, Michała Dworczyka i Mariusza Kamińskiego. W uzasadnieniu powołała się na raport NIK, który wskazał na nieprawidłowości w organizacji tzw. wyborów kopertowych, w które zaangażowani byli wymienieni ministrowie.
Cezary Tomczyk z KO powiedział w trakcie sejmowej debaty, że członkowie rządu zamierzali przeprowadzić "gabinetowy zamach stanu" i "dokonać nielegalnego wyboru" prezydenta. „To się nie udało, ale pieniądze zostały stracone” - dodał.
Wnioski o odwołanie ministrów
Tomczyk wskazał, że NIK po raz pierwszy w historii oskarżył premiera i ministrów o łamanie prawa, ale - zdaniem posła KO - nic się nie dzieje, a minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro stwierdził, że "nic się nie stało" i "śledztwa nie będzie".
Kto odpowie za zmarnowane 70 mln zł - dopytywał Tomczyk. "Czy weźmiecie to z kasy PiS, czy ze swoich synekur" - pytał, dodając, że te pieniądze powinny zostać oddane do budżetu. Koalicja Obywatelska zarzuciła też Sasinowi nieudolność w negocjacjach ws. kopalni Turów.
Premier o Banasiu jako pomocniku PO
„Opozycja postanowiła pobić rekord bezzasadnych wniosków o wotum nieufności” - stwierdził premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu dodał, że jest zniesmaczony „stekiem nieprawd, półprawd, fałszu i bzdur", które znalazły się we wniosku Koalicji Obywatelskiej o odwołanie Sasina.
Morawiecki odniósł się też do wyborów kopertowych. Stwierdził, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i konstytucją, a minister Sasin zasłużył na "wyrazy uznania i zaufania". Skrytykował też Platformę Obywatelską. "Dużo się mówi, że jest w Platformie kryzys przywództwa. Ale nie sądziłem, że przywołacie na pomoc Mariana Banasia. Jakby sam Belzebub wystąpił przeciwko nam, to byście go przywitali jak brata" - powiedział premier.
Nie zabrakło też nawiązań do piłki nożnej i odpadnięcia Polski z Euro. "Drużyna dobra różni się od słabej tym, że ta słaba, jak nie ma koncepcji programowej, nie ma pomysłu, przede wszystkim fauluje. Przestańcie faulować, zacznijcie uprawiać prawdziwą politykę" - zwrócił się premier do opozycji.
RadioZET.pl/PAP/Sejm/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET